Pieczona kaczka z żurawiną

Wracamy z przepisami po dłuższej nieobecności. Z tej okazji nie może być to pospolite danie, to musi być coś specjalnego. Postanowiłam, że sięgnę do dania, które przed laty serwowała moja babcia. Robiła je tylko na specjalne okazje, aby podkreślić uroczystość jakiegoś wydarzenia w naszym życiu. Dzisiaj będzie przepis na pieczoną kaczkę z żurawiną.

Składniki (dla 2 osób):

  • 2 filety z kaczki (piersi)
  • majeranek
  • sól
  • łyżeczka Maggi
  • olej do smażenia
  • łyżka masła
  • 2 jabłka
  • konfitura z żurawiny

Sposób przygotowania pieczonej kaczki z żurawiną

Mięso opłucz, nie zdejmuj skóry. Wymieszaj Maggi z majerankiem i solą i taką mieszanką porządnie natrzyj mięso. Odstaw na co najmniej godzinę w chłodne miejsce, ale im dłużej tym lepiej.

Piekarnik nagrzej do 180-190º C.

Na patelni rozgrzej olej i krótko usmaż mięso (około 2 minut w każdej strony). W środku powinno być surowe. Przełóż kaczkę do naczynia żaroodpornego i posmaruj masłem. Obok mięsa ułóż przekrojone jabłka. Wstaw do gorącego piecyka i zapiekaj około 60 minut, co jakiś czas podlewając mięso wytopionym tłuszczem.

Po upieczeniu, na mięso wyłóż konfiturę z żurawiny. Podaj z warzywami gotowanymi na parze.

kaczka z żurawiną

Gołąbki bez zawijania duszone w…

No właśnie. W czym? Nie będę owijać w bawełnę i powiem od razu. Gołąbki udusiłam w zupie, ale posłuchajcie od początku. Winiary wysłało nam kilkadziesiąt (żeby nie było, że się sprzedaliśmy za torebkę zupy, to było ich sporo) opakowań z wszelkimi swoimi zupami.

Zadanie było nie lada zagwozdką, ponieważ mieliśmy wymyślić inne zastosowanie zupy! Na pozór prosta konkurencja, jednak przez kilka tygodni siedzieliśmy zupełnie bez pomysłu. Ostatnio przypomniało mi się o „gołąbkach bez zawijania”, które to miałam już jakiś czas temu przygotować, a że oboje jesteśmy smakoszami tego polskiego przysmaku postanowiłam działać.

No właśnie. W czym? Nie będę owijać w bawełnę i powiem od razu. Gołąbki udusiłam w zupie, ale posłuchajcie od początku. Winiary wysłało nam kilkadziesiąt (żeby nie było, że się sprzedaliśmy za torebkę zupy, to było ich sporo) opakowań z wszelkimi swoimi zupami.

Zadanie było nie lada zagwozdką, ponieważ mieliśmy wymyślić inne zastosowanie zupy! Na pozór prosta konkurencja, jednak przez kilka tygodni siedzieliśmy zupełnie bez pomysłu. Ostatnio przypomniało mi się o „gołąbkach bez zawijania”, które to miałam już jakiś czas temu przygotować, a że oboje jesteśmy smakoszami tego polskiego przysmaku postanowiłam działać.

Przepis znalazłam w Sile smaku.

Niezbędne składniki

Z poniższych składników wyszło mi 15 gołąbków wielkości małej cytryny.

  • 500 g mięsa mielonego z szynki
  • kapusta (u mnie włoska)
  • 2 jajka
  • 2 łyżki kaszy manny
  • sól
  • pieprz
  • 1 cebula
  • torebka ryżu

A do tego sos, czyli zupa.

  • zupa pomidorowa Winiary
  • łyżeczka koncentratu pomidorowego
  • 600 ml wody

gołąbki bez zawijania

Gołąbki bez zawijania – przygotowanie krok po kroku

Ryż ugotować. Kapustę obrać z wierzchnich liści i odkroić kawałek. Nie potrzebujemy jej dużo. Ja mniej więcej odkroiłam 1/4 główki. Gwoli formalności – kapustę odkroiłam jak piętkę chleba, nie ruszając głąba (nie jak tort). Kapustę poszatkować drobno przy pomocy noża lub na tarce. Posolić i odstawić na kwadrans, aby zmiękła. Cebulę obrać i podsmażyć na oleju.

W dużej misce wymieszać: odciśniętą kapustę, ryż, mięso, cebulę, jajka, kasza, pieprz, sól. Wymieszać wszystkie składniki i przy pomocy ręki formować gołąbki. Na kilku blogach kobiety robiły gołąbki w formie grubych kotletów. Ja wolałam  przygotować je na kształt pierogów czyli okrągłe i lekko spłaszczone.

Na patelni rozgrzać olej i kłaść na nią nasze gołąbki. Smażyć z kilku stron, aż się lekko zarumienią. Obsmażone gołąbki układać w garnku w którym będą gotowane.

golabki bez zawijania

Zupę pomidorową Winiary rozpuścić w 600 ml zimnej wody, ja robię to w dzbanku miarowym. Dodać łyżeczkę koncentratu pomidorowego. Dokładnie wymieszać.  Tak przygotowaną zupę wlać na gołąbki, włączyć palnik i gotować około 15 minut na bardzo wolnym  płomieniu.

gołąbki bez zawijania

golabki bez zawijania

Muszę powiedzieć, że tak przygotowane gołąbki są nie mniej smaczne od tradycyjnych, ale za to bardzo łatwe w wykonaniu. Najbardziej czego nie lubię to odparzać główki kapusty. Tutaj pomijamy ten etap. A dodatek zupy okazał się bardzo trafionym pomysłem.

golabki bez zawijania

A Wy jakie wymyślilibyście inne zastosowanie zupy?? Piszcie w komentarzach.

 

 

Przepis na obiad – Bryzol wieprzowy i buraczki

Wyznaję zasadę, że gdy brak pomysłu na obiad, to najlepiej sięgnąć po najprostsze rozwiązanie, które zwykle jest najlepsze. Nie trzeba przecież szukać za oceanem, aby trafić na smaczny przepis na obiad dla siebie i rodziny. Tym razem, dla odmiany skorzystałam z doświadczenia innych osób.

Wyznaję zasadę, że gdy brak pomysłu na obiad, to najlepiej sięgnąć po najprostsze rozwiązanie, które zwykle jest najlepsze. Nie trzeba przecież szukać za oceanem, aby trafić na smaczny przepis na obiad dla siebie i rodziny. Tym razem, dla odmiany skorzystałam z doświadczenia innych osób. Recepturę na „ten” bryzol wieprzowy otrzymałam od znajomej, która zachwalała go pod niebiosa.

Do wypróbowania tego konkretnego przepisu przekonała mnie smażona cebulka, którą wprost uwielbiam. Mogłabym ją zjadać prosto z patelni, zresztą Jacek też nigdy nie może się oprzeć. W tym konkretnym przepisie kotleciki niewiele różnią się od klasycznych mielonych, ale co ja Wam będę opowiadać, najlepiej sami zobaczcie.

Składniki dla 3 osób

  • 500 g mięsa wieprzowego (szynka lub karkówka)
  • 1 jajko
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 cebule
  • mąka
  • olej do smażenia
  • sól
  • pieprz

Przepis na bryzol wieprzowy – krok po kroku

1. Zacznij od przygotowania mięsa, które należy posiekać nożem lub zmielić w maszynce o grubych oczkach.
2. Następnie posiekaj czosnek na drobne kawałki i wymieszaj z mięsem, jajkiem, a do smaku dodaj oczywiście pieprz i sól. Jeszcze raz wszystko dokładnie wymieszaj.
3.Z powstałej masy uformuj płaskie placuszki, które należy obtoczyć w mące.
4. Czas na smażenie. Bryzol wieprzowy najlepiej smażyć na niewielkiej ilości oleju tak długo, aż zrobi się kruchutki i rumiany.
5. Obraną cebulę posiekaj w piórka, a następnie usmaż na gorącym oleju, aż zrobi się szklista. Ja w trakcie smażenia cebuli dodaję do niej odrobinę soli. Dzięki temu cebula robi się delikatna, miękka i lekko słodkawa. Smakuje zdecydowanie inaczej – o wiele lepiej.
6. Na usmażonych kotletach ułóż niewielkie porcje smażonej cebulki. Bryzole najlepiej podawać z ziemniakami, a zamiast surówki najlepsze będą buraczki na ciepło.

Wrażenia po obiedzie

Bryzol wieprzowy okazał się być naprawdę pyszny! Ponieważ jest nas tylko dwoje, to trzecią porcję zjedliśmy z Jackiem od razu, jako dokładkę. Nic już nie zostało i wcale się temu nie dziwię. Prezentowany w niniejszym artykule przepis na obiad z bryzolem okraszanym smażoną na złoto cebulką, na stałe zagości w kanonie moich narodowych potraw.

A jakie jest Wasze ulubione danie kuchni polskiej?

Bitki w sosie pieczeniowym

bitki w sosie

Ta zima już mnie tak zmęczyła, że coraz częściej brakuje mi pomysłu na obiad. Brakuje mi pomysłu na coś czego jeszcze nie było na blogu, czegoś co może Was zaskoczyć. Wiosna zawsze wstrzykuje we mnie nową energię i rześkość. I tak, dziś przygotowałam bitki w sosie, a na domiar tego, sprawę ułatwiłam sobie jeszcze bardziej, bo sos był z torebki! Nie wiem co wy na to, ale czasem lubię ułatwiać sobie tak życie. Obiadek był smaczny i typowo polski – bitki, kasza i ogóreczek. Na pewno mniej czasochłonny niż kotlety.

Składniki

  • 400 g schabu
  • sól
  • pieprz
  • sos pieczeniowo-kremowy Winiary
  • szklanka kaszy jęczmiennej grubej
  • ogórki kiszone
  • liść laurowy, ziele angielskie

bitki w sosie

Przygotowujemy bitki w sosie

Mięso należy umyć pokroić tak jak na kotlety, ubić tłuczkiem, posolić, popieprzyć i odstawić na bok. Na patelni podgrzać olej i smażyć ubite płaty mięsa. Ja robiłam to akurat w garnku ceramicznym (widoczny na zdjęciu), w którym trzeba później dusić nasze bitki w sosie. Zarumienione „kotlety” włożyć do garnka lub rondla, patelnie popłukać wodą i polać nią mięso.

Sos przygotować według opisu na opakowaniu. Ja jednak zanim wlałam go do mięsa, chwilę dusiłam we wcześniej dolanej wodzie z dodatkiem liści laurowych i ziela angielskiego. Sos z torebki wymieszać z zimną wodą dodać do mięsa. Dusić pod przykryciem kilka minut. W tym czasie ugotować kaszę na sypko.

Podawać z ogórkami kwaszonymi.

Palce lizać i takie proste.

Zupa ogórkowa po rusku

zupa z ogorkow kwaszonych

Henryk Dębski „Zupy codzienne i wykwintne”, 1982. Nawet nie wiecie jak mnie fascynują takie stare książki. Oj, właściwie to one nie takie stare, ale jak tak dalej pójdzie to w końcu sięgnę po Ćwierczakiewiczową!

Dzisiaj znowu zupa. Kochani, powinniśmy jeść zupy! Prawdziwe zupy domowe. Nie zdajemy sobie sobie na co dzień sprawy jak one są ważne dla naszej diety, tylko sięgamy od razu po drugie danie. Zupy to samo zdrowie.

Składniki:

  • 1,5 l wywaru z kości i warzyw
  • 2/3 szklanki śmietany
  • 250 g wieprzowiny bez kości
  • cebula
  • 2 łyżki tłuszczu do mięsa
  • 2-3 ogórki kwaszone
  • 2 łyżki masła do ogórków
  • 150 g szpinaku
  • 2 łyżki mąki
  • sól, pieprz i czosnek do smaku
  1. Cebulę należy obrać, opłukać i drobno posiekać.
  2. Mięso umyć, pokroić w kostkę, podsmażyć. Dodać cebulę, lekko zrumienić i zalać wywarem. Ja akurat przekładam wszystko do dużego garnka i gotuję.
  3. Ogórki obrać, pokroić w paski i podsmażyć na maśle. Dusić, skrapiając wodą.
  4. Jeśli mam świeży szpinak należy go przebrać, opłukać, sparzyć, odcedzić, zemleć i połączyć z mięsem, ogórkami oraz śmietaną wymieszaną z mąką: zagotować i doprawić. Ja użyłam mrożoną kostkę i od razu dodałam ją do smażonych ogórków, a następnie do reszty.
  5. Gotową zupę posypać zieloną pietruszką i podawać z chlebkiem.

Przepis bierze udział w akcji:

Pierogi ruskie – krok po kroku (dużo zdjęć)

Pierogi, w szczególnie ruskie należą do kanonu naszych narodowych potraw. Nie znam osoby, która by ich nie lubiła. Na początku mojej kariery kulinarnej miałam problem z klejeniem pierogów i nadaniem im odpowiedniego kształtu. Dziś lepienie pierogów wychodzi mi dużo lepiej niż na początku, ale jeszcze nie dorównuję poziomowi mojej mamy. Znam 3 szkoły robienia pierogów:

  1. Wycinanie kółek od szklanki,
  2. Wycinanie kółek lejko-pierogiem,
  3. Wyrabianie pierogów z kulek ciasta i właśnie tą metodę dziś przedstawiam.

Składniki zazwyczaj dozuję „na oko”:

ciasto:

  • 0,5 kg mąki pszennej
  • 1 szklanka wody
  • 1 jajo
  • szczypta soli

farsz:

  • 0,5 kg ugotowanych ziemniaków
  • kostka sera półtłustego
  • łyżka masła
  • 1 cebula
  • sól i pieprz

Z podanych składników zagniatamy gładkie ciasto. W przypadku gdy będzie za wolne dodajemy więcej mąki lub przeciwnie więcej wody.

Ziemniaki rozdrabniamy z serem (może być przez praskę lub maszynkę do mielenia mięsa), dodajemy cebulę usmażoną na maśle oraz sól i pieprz do smaku.

1. Odrywamy mały kawałek ciasta i formujemy w kulkę.

2. Rozgniatamy kulkę na kształt małego placuszka, wyrabiając brzeg cieniej niż środek.

3. Na środek placuszka kładziemy łyżeczkę nadzienia.

4. Składamy placuszek w połowie wciskając nadzienie do środka (ja pomagam sobie łyżeczką). Teraz można dołożyć farsz w miarę możliwości.

5. Sklejamy pieroga od skrajnych części…

6. …kończąc na środku.

7. Gotowego pieroga oprószyć mąką.

8. Pierogi wrzucać na wrzątek, gotować do wypłynięcia.

Nie wiem jak wy, ale dla mnie najsmaczniejsze są smażone na rumiano pierogi z cebulką. Pycha!