Wegańskie ciasto dyniowe z herbatą. Bez mleka, jaj i masła!

Wilgotne, nie za słodkie w smaku, a do tego z rodzynkami. To ciasto pachnie prawdziwą jesienią. Takie jest herbaciane ciasto z dynią! A do tego ciasto jest całkowicie wegańskie.

To już brzmi tak, że wstawiam wodę na kawę! W chłodnych porach roku przyjęło się już u mnie w domu, że (prawie) co weekend jest ciasto. Najczęściej korzystam z sezonowych owoców, ale są także przepisy którymi męczę moich domowników (np. ciasto drożdżowe). Dynia u mnie gości nie za często. Kiedyś trafiłam na fatalną odmianę i ciężko mi się przemóc. I słuchajcie, wydarzyło się coś niesamowitego. Poprosiłam męża, aby kupił dynie (już wszystko jedno jaką). Mój mąż kupił najsmaczniejszą dynię jaką kiedykolwiek jadłam! Poszłam dziś do pani, która sprzedaje takie pyszności i podziękowałam. A Wam zdradzę, że była to odmiana Muszkatołowa. Tak pyszna, że po upieczeniu w piekarniku, oboje jedliśmy ją w kawałkach jak ziemniaki. A w smaku nieco przypominała bataty. Dynie upiekłam, zmiksowałam i część dodałam właśnie do ciasta, które tutaj przedstawiam!
Przepis inspirowany przepisem Marty z Jadłonomii (dziękuję :) ). Kolejny plus ciasta, to to, że jest wegańskie! Bez jajek, mleka, masła. A w smaku przepyszne i taaaaaakie pachnące…

Zróbcie to ciasto w ten weekend ;)

Składniki sypkie:

  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 0,5 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1/3 łyżeczki soli
  • garść rodzynek

 

Składniki mokre:

  • 1 szklanka puree z dyni* (upieczona i zmiksowana dynia)
  • 3/4 szklanki cukru trzcinowego
  • 0,5 szklanki oleju
  • 1/3 szklanki herbaty, polecam Earl Grey
  • 2 łyżki octu jabłkowego

*Dynię można przygotować dzień wcześniej. Należy pokroić ją na mniejsze kawałki, zdjąć skórę i wydrążyć z pestek i miękkiej części w środku. Piekarnik nagrzać do 200 st C. Dynię rozłożyć na blasze i wstawić do piecyka. Piec około 1 h. Potem dać jej ostygnąć i zmiksować na puree. W przepisie na ciasto potrzebujemy jej 1 szklankę. Pozostałą cześć puree można zamrozić i wykorzystać w innych przepisach.

  1. Mokre składniki zmiksować w blenderze ma gładką masę. W dużej misce wymieszać suche składniki.
  2. Do suchych składników wlać mokre i szpatułką wymieszać, aż się połączą.
  3. Tak przygotowaną masę wlać do formy keksowej uprzednio wyłożonej papierem do pieczenia.
  4. Piecyk rozgrzać do 200 st.C. Wstawić ciasto i piec 60 minut w temperaturze 180 st.C.
  5. Gdy ciast ostygnie, posyp je cukrem pudrem. Podawaj gdy całkowicie ostygnie (w ciepłym można wyczuć sodę).

Prawda, że przepis jest prosty?

ciasto z dynią wegańskie

Przepyszny dżem z dyni i jabłek. Jak u babci.

Przyszła wiosna, więc wzięłam się za porządki. Dla blogerki kulinarnej wcale nie znaczy to, że musi przewietrzyć szafy w garderobie. Na pierwszy ogień idzie spiżarnia i lodówka, a w szczególności zamrażarka! Jest to świetna okazja, aby sobie przypomnieć, jakie skarby skrywają te wielkie białe skrzynki. A ile miejsca się przy tym zwalnia dla świeżych warzyw i owoców, którymi latem obrodzą sady i ogrody.

Po szybkim przeglądzie zamrożonych zapasów zorientowałam się, że posiadam spore pokłady niewykorzystanej dyni. Wspaniałe znalezisko, które nie może się zmarnować! No to teraz trzeba się zastanowić, co z niej zrobić.

Przyszła wiosna, więc wzięłam się za porządki. Dla blogerki kulinarnej wcale nie znaczy to, że musi przewietrzyć szafy w garderobie. Na pierwszy ogień idzie spiżarnia i lodówka, a w szczególności zamrażarka! Jest to świetna okazja, aby sobie przypomnieć, jakie skarby skrywają te wielkie białe skrzynie. A ile miejsca się przy tym zwalnia dla świeżych warzyw i owoców, którymi latem obrodzą sady i ogrody.

Po szybkim przeglądzie zamrożonych zapasów zorientowałam się, że posiadam spore pokłady niewykorzystanej dyni. Wspaniałe znalezisko, które nie może się zmarnować! No to teraz trzeba się zastanowić, co z niej zrobić.

Na zupę nie mam ochoty. Ciasta za bardzo idą w tyłek i biodra. Wiem! Zrobię pyszną konfiturę z jabłek i dyni. Dokładnie taką, jaką robiła moja babcia!

Pamiętam, że babcia zawsze jesienią wyrabiała konfitury w kuchni letniej. W weekend jeździliśmy do niej na wieś i korzystaliśmy z ostatnich ciepłych dni roku. Pierwszy słoik koniecznie musiał być rozpracowany na gorąco. Drugi zjadaliśmy w niedzielę na śniadanie. A trzeci jechał z nami do domu, bo zapas konfitury musiał być!

A dzisiaj sama robię takie konfitury i dzielę się z Wami przepisami. :)

Składniki:

  • 0,5 kg dyni
  • 0,5 kg jabłek
  • 100-150 g cukru
  • pół łyżeczki kwasku cytrynowego
  • 1 galaretka morelowa

Jak zrobić dżem z dyni i jabłek?

  1. Jabłka umyj, obierz i pokrój w kostkę.
  2. Dynię myj, wyjmij nasiona i odetnij nożem miąższ od twardej skóry.
  3. Pokrój dynię w grubą kostkę i gotuj przez około 10 minut w niewielkiej ilości wody. Nie odcedzaj, tylko dodaj jabłka.
  4. Wszystko razem gotuj, cały czas mieszając, aż masa zacznie przypominać dżem.
  5. Dodaj kwasek cytrynowy oraz galaretkę. Wyłącz gaz i dobrze wymieszaj.
  6. Jeszcze gorący dżem przełóż do wyparzonych słoików i odwróć do góry dnem.

A na koniec zostawiłam najlepsze. Okazuje się, że dżem z dyni (z dodatkiem jabłek) smakuje niczym dżem z brzoskwiń albo moreli. Poczęstowałam już kilka osób i żadna z nich w pierwszej chwili nie odgadła z czego mój dżem został zrobiony.

Dżem to mój pomysł, na wykorzystanie zapasów dyni. Do czego jeszcze można ją wykorzystać. Jakieś pomysły i propozycje? Napisz co Twoim zdaniem jeszcze można z niej zrobić.

dżem z dyni

dżem z dyni

Przepyszny budyń z dyni bez glutenu

Ogromna, bo blisko 4,5 kg, dynia czekała na mnie w spiżarni od jakiegoś czasu. Nie brałam się za nią od razu, bo z dynią jest tak, że jak się już ją zaczepi i otworzy trzeba ją „zużyć” w ciągu kilku dni. Nie da się schować na dwa tygodnie do lodówki i częstować się jak masłem, bo zacznie żyć swoim życiem. Jedyne wyjście to zjeść, przetworzyć lub zamrozić. Tak oto męczę moją rodzinę tą wielką dynią…

Ogromna, bo blisko 4,5 kg, dynia czekała na mnie w spiżarni od jakiegoś czasu. Nie brałam się za nią od razu, bo z dynią jest tak, że jak się już ją zaczepi i otworzy trzeba ją „zużyć” w ciągu kilku dni. Nie da się schować na dwa tygodnie do lodówki i częstować się jak masłem, bo zacznie żyć swoim życiem. Jedyne wyjście to zjeść, przetworzyć lub zamrozić. Tak oto męczę moją rodzinę tą wielką dynią… Zaczęłam od upieczenia ciasta drożdżowego z budyniem dyniowym. Przepis miał być trochę eksperymentem, ale okazał się smaczny i bardzo udany. Budyń tak mi się spodobał, że przyrządziłam jego solową wersję, ale bez glutenu. Jacek i ja nie należymy do 1% populacji, która nie toleruje tego białka, a ta wersja budyniu powstała spontanicznie, ponieważ miałam w domu tapiokę. Dla pozostałych 99% ludzi, polecam dodać pod koniec gotowania łyżkę skrobi ziemniaczanej oraz pół łyżeczki pszennej, a wygodnym sugeruję po prostu wsypać budyń instant.

Budyń ma bardzo przyjemny smak i konsystencję gęstego musu. Nie jest za słodki, ani za mdły. Zupełnie inny niż na samym mleku.

Składniki na budyń:

  • 400 g dyni pokrojonej w kostkę
  • 100 ml wody
  • 200 ml mleka
  • 2 łyżeczki cukru waniliowego
  • cukier do smaku
  • 4 łyżeczki tapioki (wersja z glutenem: skrobi ziemniaczana i odrobina mąki pszennej lub torebka budyniu waniliowego instant)

Pokrojoną dynię zalać wodą i gotować przez 4 minuty. Gdy będzie miękka wyłączyć płomień i zmiksować. Dodać mleko oraz cukier waniliowy. Wymieszać. Dosłodzić zwykłym cukrem lub miodem. Tapiokę (lub skrobię i mąkę lub budyń w proszku) wymieszać w 1/3 szklanki wody. Zmiksowaną dynię z mlekiem podgrzewać, a gdy zacznie się gotować, wlać mieszankę ze szklanki. Ugotować jak budyń. Podawać w pucharkach.

budyń z dyni bez glutenu

Przepis na ciasto drożdżowe jest tutaj (klik). Budyń do ciasta przygotowałam z wyżej wymienionego przepisu, dodając budyń w proszku. Zanim przełożyłam nim ciasta poczekałam, aż ostygnie, aby stał się bardziej gęsty i nie wypływał. Od czasu do czasu należy go przemieszać. Ciasto podzielić na pół i rozwałkować jak na struclę z makiem. Połowę chłodnego budyniu rozsmarować na powierzchni i zwinąć jak roladę. Odstawić na 30 minut w ciepłe miejsce, w tym czasie nagrzać piekarnik do 190 st.C. Rolady piec około 30 minut, aż się zarumienią.

budyń z dyni bez glutenu

Ostatnio widziałam przepis na konfiturę dyniowo-jabłkową. Myślicie, że to będzie przesada, jak jeszcze dostawie jakieś słoiki z dżemem w tym roku? Kto to wszystko zje?

Kandyzowana dynia nie tylko do keksa

Kandyzowana dynia powstała już jakiś czasem i zupełnie o niej zapomniałam. Przygotowałam ją z myślą o świątecznym keksie i czekała w słoiku na swoją kolej. Nawet zdjęć nie było. Dziś się zreflektowałam, bo na keksa już jajka prawie ucieram, a na blogu jeszcze nie ma tej dyni.

 

Kandyzowana dynia powstała już jakiś czasem i zupełnie o niej zapomniałam. Przygotowałam ją z myślą o świątecznym keksie i czekała w słoiku na swoją kolej. Nawet zdjęć nie było. Dziś się zreflektowałam, bo na keksa już jajka prawie ucieram, a na blogu jeszcze nie ma tej dyni. Pomysł zaczerpnęłam z bloga Pin Up Cake.

Niezbędne składniki

  • 1/2 kg dyni, ale zużyłam więcej
  • 1 szklanka wody
  • 1 szklanka cukru
  • laska wanilii

Dynię umyć, obrać, pokroić w paski, włożyć do garnka i zalać zimną wodą. Gotować około 10 minut. Po tym czasie należy ją odcedzić. Można przelać zimną wodą.

Do garnka wlać szklankę wody, wsypać cukier, włożyć rozkrojoną laskę wanilii (może być również cynamon, rum lub dowolny olejek) i zagotować. Po minucie włożyć do syropu dynię. Wszystkie kawałki powinny być zanurzone. Gotować dynię 2 godziny na wolnym gazie. Ja, moje kawałki w trakcie gotowania odwracałam. Trzeba uważać, aby się nie przypaliła, a coś o tym wiem :)

kandyzowana dynia

Gdy kawałki będą już szkliste, a syrop się dobrze zredukuje, należy wyjąć dynię, ułożyć na pergaminie i pozostawić do wysuszenia. Następnego dnia pokroić na mniejsze kawałki i obsuszyć w suszarce lub w piekarniku przez 2 h w temp. do 60-70°C. Tak podsuszoną dynię obtoczyć w cukrze pudrze. Najwygodniej robi się to na sicie, wtedy nadmiar cukru osypuje się. Dynie przechowywać w szczelnie zamkniętym pojemniku – w puszcze lub słoiku.

kandyzowana dynia

Jak już pisałam dynię dodam do mojego keksa, ale samodzielnie też smakuje.

Dyniowa zupa krem na Halloween

Jesień w pełni, chyba wszystkie liście już pożółkły i nastał czas robienia nalewek. A już za tydzień 1 listopada, czyli Dzień Wszystkich Świętych. Coraz częściej wdziera się do nas inna „tradycja”, czyli Halloween, której osobiście nie jestem miłośnikiem. Zdecydowanie wolę nasze rodzime tradycje i zwyczaje.

Mimo to, Halloween zainspirowało mnie do wykorzystania w kuchni jego najbardziej rozpoznawalnego symbolu, czyli dyni. Dlatego też kupiliśmy z Paulą dynię, zabraliśmy ja do kuchni i tak oto powstała pyszna dyniowa zupa krem. :)

 

Jesień w pełni, co widać po pożółkłych liściach, a już za tydzień 1 listopada, czyli Dzień Wszystkich Świętych. Coraz częściej wdziera się do nas inna „tradycja”, czyli Halloween, którego osobiście nie jestem miłośnikiem. Zdecydowanie wolę nasze rodzime tradycje i zwyczaje.

Mimo to Halloween zainspirowało mnie do wykorzystania w kuchni jego najbardziej rozpoznawalnego symbolu, czyli dyni. Dlatego też poszliśmy z Paulą na targ i kupiliśmy dynię, zabraliśmy ja do kuchni i tak oto powstała pyszna dyniowa zupa krem. :)

Nakręciliśmy przy tej okazji kolejny odcinek naszego programu kulinarnego. Tym razem zabieramy Was do jedynej w Europie kopalni kredy piszącej, czyli Chełmskich Podziemi Kredowych. Podziemia te są nie tylko ewenementem na skalę światową, ale również domem przyjaznego Ducha Bielucha. Jeżeli chcecie się przekonać, czy spotkaliśmy go w podziemiach, to koniecznie zobaczcie najnowszy odcinek. :)

Niezbędne składniki

  • 1kg dyni
  • 0,5l mleka
  • 0,5l bulionu warzywnego
  • 1/2 łyżeczki mielonego ziela angielskiego
  • 1 cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 łyżeczka drobno posiekanego imbiru
  • 2 łyżki masła
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 1 owoc mango
  • sól, biały pieprz, cukier

Zupa z dyni – krok po kroku

Zaczynamy od umycia dyni, bo nie chcemy przecież, aby w nasza zupa dyniowa zawierała w składzie ziemię. ;)

Po umyciu obieramy dynię ze skóry, wydrążamy pestki i kroimy na mniejsze kawałki. Do garnka wlewamy mleko, dodajemy kawałki dyni, pół łyżeczki zmielonego ziela angielskiego, odrobinę soli oraz pół łyżeczki drobno pokrojonego imbiru.
Wszystko razem gotujemy, aż dynia będzie miękka – czyli na oko 20 minut.

Gdy dynia sobie dochodzi w garnku, mamy czas na to, by zająć się pozostałymi składnikami. Siekamy cebulę na drobną kostkę i wraz z czosnkiem i odrobiną soli wrzucamy na patelnię z masłem. Podsmażamy do czasu, aż cebula się zeszkli.

Chwilę jeszcze podsmażamy i dodajemy do garnka z dynią i wszystko razem miksujemy. Teraz nadszedł czas, aby wlać bulion warzywny, doprawić sokiem z cytryny, solą, białym pieprzem, cukrem lub miodem. Jeszcze raz wszystko dokładnie mieszamy i dyniowa zupa krem jest już gotowa!

Dekorowanie zupy

Ja do udekorowania zupy wykorzystałem drobno pokrojone kawałki mango, które wspaniale się komponuje z dyniową zupą. Ale jeżeli nie mamy mango, to można do tego celu wykorzystać np. płatki migdałów. :)

I to by było wszystko na dzisiaj. Mam nadzieję, że podobała Wam się wycieczka do Chełmskich Podziemi Kredowych. Koniecznie napiszcie, czy skorzystaliście z naszego przepisu na zupę z dyni i jak Wam wyszła. :)

zupa dyniowa

Puszyste ciasto z dynią

Cały rok czekam na czerwiec, bo są truskawki. Cały rok czekam na sierpień, bo są pomidory. Cały rok czekam na jesień, bo jest dynia!

Lubię skubać ziarenka dyni, a z jej miąższu przygotowuję różne przysmaki. Ostatnio miała miejsce taka oto historia. Posłuchajcie…

Cały rok czekam na czerwiec, bo są truskawki.
Cały rok czekam na sierpień, bo są pomidory.
Cały rok czekam na jesień, bo jest dynia!

Lubię skubać ziarenka dyni, a z jej miąższu przygotowuję różne przysmaki. Ostatnio miała miejsce taka oto historia. Posłuchajcie:
Idę ja sobie przez nasz ryneczek i szukam sprzedawców dyni. Takich wiecie, co ją to sami wyhodowali. Nie żadnych hurtowych kupczyków, co to kupują w hurtowni w Lublinie. Szukałam prawdziwej dyni, wyhodowanej na naturalnym nawozie.

Ryneczek się już prawie kończył, już miałam skręcać, a przede mną siedział pan i sprzedawał jedyne dwa egzemplarze. Jedna mała dyńka, druga jak dwie te pierwsze. Zapytałam po ile je ceni. Powiedział, że jedna 2 zł, druga 5 zł. Zrobiłam minę, jakbym próbowała przypomnieć sobie wzór na prędkość w ruchu jednostajnie przyspieszonym. Zastanawiałam się, czy ta duża mi wystarczy, czy wziąć tą małą też.

Gwoli formalności zapytałam pana, czy ona długo mi poleży w domu. Sprzedający odpowiedział: „Polieży, polieży. Najlepij jakbyś ją Pani wstawjiła do komórki”.

I tak mam na tapecie w komórce zdjęcie moich dyniek…

ciasto z dynią

Składniki:

  • 4 jajka
  • pół szklanki cukru
  • 1 budyń śmietankowy
  • 3/4 szklanki mąki pszennej
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • 500 g dyni (obranej)
  • łyżeczka cynamonu
  • łyżeczka imbiru w proszku
  • 2 łyżki oleju

oraz

  • polewa
  • posypka (u mnie mieszanka bakalii)

ciasto z dynią

Ciasto z dynią, krok po kroku

Dynie przepuścić przez maszynkę albo rozdrobnić w blenderze lub robocie. Starcie je na tarce o drobnych oczka też da fajny efekt. Moją dynię pokroiłam na grube kawałki i wrzuciłam do rozdrabniacza od blendera.

Jajka ubić porządnie z cukrem. Zmniejszyć obroty, dodać budyń, powoli mąkę, proszek do pieczenia, imbir, cynamon, a na końcu dynię i olej. Ciasto powinno być puszyste. Formę wyłożyć papierem do pieczenia i wlać przygotowane ciasto.

Piekarnik nagrzać wcześniej do 180° C. Piec przynajmniej 40 minut, ale lepiej kontrolować stopień zarumienienia, bo jak wiadomo, piekarniki różnie pieką :) Moje ciasto sprawdziłam patyczkiem, był prawie suchy. Prawie, ponieważ ciasta z owocami zawsze będę lekko wilgotne, co widać na patyczku. Jednak surowe ciasto zostaje na patyczku w widoczny sposób.

Upieczone ciasto należy wystudzić, aby odparowało. Inaczej może opaść albo powstać zakalec. Moje ciasto polałam jeszcze polewą (gotową) i posypałam zmielonymi bakaliami. Bakalie zmieliłam w blenderze, tym samym co dynię. W skład posypki bakaliowej wchodzą: daktyle, orzechy włoskie, migdały i suszone morele. Te ostatnie ciężko się rozdrabniały, ale poszło.

ciasto z dynią

 

Wszyscy, którzy mięli okazję spróbować ciasta dyniowego zachwycali się nim. Mi również smakowało :)

Mus z dyni

Kupiłam ogromną bo 5 kilogramowa dynie. Piękny okaz i wobec tego już mam wiele planów. Sezon na dynie zaczynam od deseru. Otóż jak co wieczór buszując w necie znalazłam przepis na deser. Rzadko robię desery, ale ten na zdjęciu dużo mi obiecywał. Oprócz dyni pozostałe składniki mamy zawsze w domu, więc do dzieła!

W przepisie proporcje nie są aż tak bardzo istotne. Dyni nie ważyłam, więc deser robiłam według uznania. Co jakiś czas trzeba próbować. Najważniejsze aby nie było za mało ani za dużo cukru.

Składniki:

  • kawałek dyni
  • pół opakowania galaretki cytrynowej
  • łyżka soku z cytryny
  • kilka kropel esencji waniliowej
  • 400 ml mleka
  • kilka łyżek kaszy manny
  • biszkopty
  • ażurki czekoladowe Dr.Oetkera

Dynie przekroić. Ja robiłam to dwoma nożami. Dużym do cięcia całej sztuki i mniejszego do cięcia mniejszych kawałków. Skórkę odcięłam na grubość około 0,5 cm. Pokrojoną dynie przełożyć do garnka, wlać odrobinę wody na dno i rozparzyć do miękkości pod przykryciem.

Miękką dynie, a właściwie już papkę przełożyłam do blendera (kielichowego) i przez około 1 minutę miksowałam. Powstał fantastyczny kremowy mus. Przypominało to papkę dla dzieci. Z powrotem przełożyłam do to gara, dodałam galaretkę, esencję i cytrynę. Dodam, że wszystko to nadal było gorące i galaretka bez problemy rozpuściła się.

Mleko podgrzać, wsypać odpowiednią ilość kaszy (według uznania) i mieszać aż zgęstnieje. Ja zrobiłam gęstą.

Przygotować pucharki lub szklanki. Na przemian począwszy od dyni nakładać deser do kielichów (kasza i dynia muszą być gorące, bo szybko będą gęstniały). Na końcu wcisnąć po biszkopcie i ażurku z czekolady. Deser schłodzić i wstawić do lodówki lub od razu jeść ciepły.

 

Przepis bierze udział w akcji:

Dyniowe przysmaki