Chleb razowy z żurawiną

chleb razowy

Wczoraj wieczorem pogoda była typowa jak na listopad. Mgła, w powietrzu,czuć było mróz i dym z pieców okolicznych domów. Jednym słowem, żal kota wypuścić, nie mówiąc już o tym, żeby samemu nos wychylić z ciepłego przybytku. Tak się złożyło, że skończył nam się chleb razowy, a w związku z tym nawiązała się taka rozmowa:

[Mąż] – Kochanie, idź do sklepu, bo nie mamy chleba.
[Ja] – Dobrze kochanie.

Chleb razowy – niespodzianka

Mąż oddalił się w czeluściach piwnicy, zajęty bardzo. Ja tymczasem, wyjrzałam za okno i bardzo zniechęcona, nie ruszyłam się z domu ani o krok. Przypomniało mi się, że posiadam jeszcze jedno opakowania chleba w proszku z Lidla. Wystarczy dodać wodę, wymieszać i wstawić do piekarnika. Tak też uczyniłam. Wzbogaciłam mój chlebek jedynie o garść żurawiny. 2 bochenki chleba piekły się około 45 minut.

Gdy mąż wrócił, poinformowałam go, że w sklepie nie byłam, tylko z lenistwa upiekłam własny chleb. Był naprawdę zaskoczony i nie mógł uwierzyć własnym oczom. Upieczony przeze mnie chleb razowy był mięciutki i smaczny. A jego zapach rozchodził się po całym domu.

Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam smak chleba domowej roboty. Jest on zupełnie różny od tego, który zazwyczaj kupujemy w sklepach. Niepowtarzalny, jedyny w swoim rodzaju, po prostu świetny.

chleb razowy

Chleb Ciabatta z mieszanki Lidl

 

To moje drugie podejście do mieszanki chlebowej z Lidla. Po raz pierwszy zrobiłam dokładnie jak opisane na opakowaniu, a chlebek wyszedł strasznie twardy i zwyczajnie niesmaczny. Po mniej więcej roku postanowiłam spróbować ponownie i tak oto powstały te oto 2 bochenki oraz 8 bułeczek. I to wszystko z mieszanki za kilka złotych.Składniki:

  • mieszanka chlebowa Ciabatta (Lidl)
  • 900 ml wody
  • łyżka oliwy z oliwek

Moje spostrzeżenia:

  1. Trzeba dodać więcej wody niż w przepisie – ja dodałam prawie 1 l
  2. Ciasto ma być bardzo wolne i mokre – będzie się przyklejać do rąk i miski. Ja, do rozmieszania mieszanki z wodą, użyłam mojego miksera z hakiem do zagniatania ciast.

Wykonanie tak jak na opakowaniu. Należy wymieszać mieszankę chlebową z wodą (ja daję więcej bo 900 ml na 1 kg mieszanki) i łyżką oliwy z oliwek, przykryć bawełnianą ściereczką i odstawić do wyrośnięcia. Wyrośnięte ciasto przełożyć do form wysmarowanych tłuszczem. Wierzch chlebów wygładzić dłonią zmoczoną w wodzie. Ja dodatkowo posypałam formę i wierzch pieczywa kminkiem i sezamem.

Chlebek piec według informacji na opakowaniu, do zrumienienia.

Bułeczki ciabatta wyszły nieplanowane, ponieważ moje foremki keksówki były za małe do pomieszczenia takiej ilości ciasta chlebowego.

Na koniec muszę powiedzieć, że domowy chleb jest dziecinnie prosty, a taka gotowa mieszanka idealna dla osób zaczynających kulinarną przygodę z domowym wyrobem pieczywa. Dla mnie osobiście chleb wyszedł smaczny, ale smak i konsystencja bardziej mi pasowała do bułeczek które zrobiłam, chociaż ciabatta podawana w sieci restauracji Sphinx jest zupełnie inna. Podsumowując chleb pyszny, a bułki jeszcze lepsze.