Razowe ciasteczka z marmoladą z róży

Wczoraj opublikowałam wiadomość o konkursie jaki organizuję, dziś doczekaliście się wpisu na ciasteczka. Nie są to zwykłe kruche ciasteczka. Oprócz tego, że je przełożyłam marmoladą różana (sklepową, nie własną) to w ich składzie jest mąką razowa. Przepis jest typowym przepisem na kruche ciasto (nie półkruche, które wkrótce będzie).

Skład:

  • 300 g mąki pszennej
  • 200 g mąki razowej
  • 200 g cukru pudru
  • 250 g masła
  • 2 żółtka + 1 jajko
  • zapach waniliowy
  • marmolada różana

Mąkę przesiać, w środek dodać posiekane nożem masło i rozdrobnić palcami mieszając z mąką. Dodać cukier, żółtka, jajko i zapach. Wyrobić gładkie i jednolite ciasto. Uformować kulę i schłodzić przynajmniej 1 h w lodówce. Ciasto to charakteryzuje się specyficzną kruchą strukturą. Nie jest ciągnące, tylko kruszy się, a widać to nawet przy wałkowaniu.  Po schłodzeniu, podzielić ciasto na części i wałkować, a następnie wycinać ciastka przy pomocy foremek.

Piekarnik nagrzać do temperatury około 190 stopni C. Blachę posmarować tłuszczem i ułożyć na niej ciasteczka. Piec około 15 minut, ale lepiej sprawdzać co jakiś czas aby się zbytnio nie przypiekły. Moje posiedziały minutę dłużej, stąd mają kolor pierników. Oczywiście dodatek mąki razowej nie pozostaje obojętny na kolor ciasteczek.

Po ostudzeniu smarować ciasteczka marmoladą, przykrywając drugim ciastkiem. Teraz ciasteczka muszą odpocząć. Ja swoje ułożyłam na tacy i przykryłam bawełnianą ściereczką. Do jedzenie są zdatne od następnego dnia, kiedy zaczynają mięknąć.

Przy okazji tematu ciastek zapraszam do brania udziału w mojej akcji kulinarnej „Ciastka na jeden kęs”

Ciastka na jeden kęs - NAGRODA

5 komentarzy do wpisu „Ciastko na śniadanie?

  1. Jogurt. A na drugie śniadanie jajecznica, pełnoziarnista bułeczka z prawdziwym masłem. Kawa z mlekiem.

  2. Od kilku miesięcy na śniadanie praktykuję owsiankę hand made ;) czyli płatki owsiane, otręby pszenne/żytnie, trochę suszonej żurawiny, trochę pestek słonecznika, dyni i kilka migdałów. To zalewam wodą, doprowadzam do wżenia, słodzę odrobiną miodu i tyle. Ciasteczka owsiane bardzo lubię (szczególnie te czekoladowe) ale zjadam je ok. godzi. 12 do drugiej kawy na osłodę ciężkiego, pracowniczego żywota ;) Ciasteczka na śniadanie- nie, dziękuję.

  3.  Stawiam na klasyczne śniadania, ale podobno o wiele lepiej zjeść coś słodkiego na śniadanie, niż opychać się tym po południu – to w kwestii diety

Dodaj komentarz