Home Kuchnia Przystawki Bitwa na śledzie. Tak smakuje zwycięstwo!

Bitwa na śledzie. Tak smakuje zwycięstwo!

6 min read
2
0
śledzie z octem

Kwaśna sprawa z tymi śledziami, bo z tego co wiem, nie każdy je akceptuje. Widać to na imprezach. Potencjalni konsumenci na sam ich widok się krzywią, a i sami gospodarze takowych nawet nie podają, bo „kto to będzie jadł?!”. Tak się składa, że my z Jackiem dobrym śledziem nie pogardzimy. Szczególnie gdy śledź ma smak zwycięstwa. A ten opisywany dzisiaj przeze mnie do takich się właśnie zalicza.

W świątecznym klimacie i całej góry smażonych ryb, duszonych mięs, maku, pierogów i ciast, nie było miejsca na nasze śledziki. Z tej okazji w miniony weekend urządziliśmy sobie ZAWODY NA NAJLEPSZEGO ŚLEDZIA! Co prawda w konkurencji udział wzięliśmy tylko my dwoje, ale nie obyło się bez docinek i wzajemnego poniżania kuchennych wypocin. ;) Jak się możecie domyślić, mój śledzik okazał się bezkonkurencyjny, dlatego właśnie teraz prezentuję mój autorski przepis. Sorry Jacek, ale musisz przełknąć gorycz porażki (not first time, not last time).

Konkurencja w małżeństwie?

Pewnie zastanawiasz się, dlaczego zgodne małżeństwo ma walczyć o śledzia? Pomysł wziął się stąd, że ja lubię rybę zakrapianą w occie, a Jacek mega słoną wersję z dodatkiem oleju. Dwa rożne pomysły, dwa różne smaki, a na starcie ta sama ilość słonych matjasów. Musiało wyjść z tego coś ciekawego i postanowiliśmy udowodnić sobie, kto jest w te klocki lepszy. Konkurencja przypominała „Piekielną kuchnię Gordona Ramsay’a” przy wyłączonych kamerach. Finał był taki, że nikt nie oddał fartucha, a oboje walczyliśmy dzielnie do końca! Moja relacja, jako dowód zwycięstwa, mówi sama za siebie! Przypuszczam, że Jacka raport z zawodów nie ma szans na ukazanie się na blogu. Pewnie teraz popłakuje gdzieś w kąciku. Czy nie mam racji?

Dlaczego warto przygotować „te” śledzie?

Są dwa powody, dla których te śledzie tak bardzo mi smakują. Pierwszy to taki, że lubię ocet, a wypłukane z soli śledzie są pyszne! Przyczyna numer dwa, to jeden ze składników sałatki czyli …jabłko! Dodatek posiekanego jabłka genialnie przełamuję kwaśność octu i lekką słoność śledzi. Do tego sprawia, że sałatka jest bardzo soczysta i lekko słodkawa. Tak przygotowane śledzie smakują wprost obłędnie.

Sałatka ze śledzi w occie:

  • 400 g solonych matjasów
  • 1 papryka czerwona
  • 1 cebula
  • pół słoika marynowanych pieczarek
  • pół dużego jabłka
  • koperek
  • ocet
  • woda
  • pieprz
  • olej lniany (lub inny)
  • szczypiorek (niekoniecznie)

śledzie z octem

Przygotowanie – krok po kroku

1. Solone śledzie opłucz pod bieżącą wodą i namocz w misce. Mniej więcej po godzinie zmień wodę i tak 2-3 razy, aż się wymoczą, a sól przestanie dominować.

2. Z wody i octu przygotuj zalewę. Jeśli lubisz bardziej octowe śledzie wymieszaj 2 szklanki wody z 1 szklanką octu i zalej wymoczone śledzie. Słabsza zalewa to np. 3 szkl. wody + 1 szkl. octu. Śledzie zalej przygotowaną zalewą i odstaw na 1h do lodówki. Gdy śledzie nabiorą „octowej” mocy, odcedź je.

3. Paprykę umyj i pokrój w kostkę. Podobnie jabłko: umyj, obierz i pokrój w kosteczkę. Pamiętaj o wydrążeniu gniazdek nasiennych :)

4. Cebulę pokrój w małą kostkę, a pieczarki przekrój na ćwiartki.

5. Wszystkie składniki czyli: śledzie, paprykę, jabłko, pieczarki i cebulę wymieszaj w misce. Polej olejem, dopraw pieprzem. Na końcu dodaj koperek i szczypiorek.

Możesz jeść od razu, ale jeszcze lepiej smakują po 1 godzinie. Sałatkę śledziową przechowuj w lodówce.

Tak się robi ZWYCIĘSKIE śledzie! A jeśli chcesz, aby Jacek podał przepis na swoje PRZEGRANE, tłuste i przesolone śledzie, to daj znać w komentarzu. ;)

Load More Related Articles
Load More By Paula Andrzejewska
Load More In Przystawki

2 komentarze

  1. Natalia

    07/01/2015 at 19:18

    Ja bym chętnie zobaczyła co tam Jacek przygotował :)

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Check Also

🍯 MIÓD Chiński i z UE – trucizna czy zdrowie? Jak kupować?

Dziś będzie o miodzie, ale nie o jego niezwykłych właściwościach, bo o tym będzie innym ra…