Uwielbiam sernik. Oczywiście najlepszy jest z prawdziwego twarogu, ale tym razem zrobiłam z gotowej masy z wiaderka zakupionego w Biedronce. Przepis również pochodzi z opakowania, z tą różnicą, że zamiast herbatników użyłam biszkopta z kakao upieczonego dzień wcześniej. To chyba najszybszy sernik jaki zrobiłam. Co do smaku: najlepiej smakuje jak całkowicie ostygnie, a szczególnie dnia następnego, gdy robi się bardziej pulchny. Sernik z prawdziwego twarogu zawsze będzie u mnie numerem jeden, jednak ta wersja nie jest najgorsza. Zdarzyło mi się kiedyś kupić „ser” w wiaderku (nie pamiętam producenta) z którego sernik wyszedł gumowy. Ten tutaj taki nie był. Polecam od czasu do czasu dla zabieganych pań i początkujących panów. Jestem zdania, że raz w roku na święta można się poświęcić i skręcić prawdziwy twaróg na prawdziwy sernik.

Składniki:

  • biszkopt z 3 jaja z dodatkiem kakao
  • ser Vitello w wiaderku (z Biedronki)
  • 4 jajka
  • szklanka cukru (według mnie za dużo)
  • szczypta soli
  • budyń śmietankowy lub łyżka skrobi ziemniaczanej
  • garść rodzynek
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Budyń (lub skrobię) wymieszać z solą i proszkiem do pieczenia, a na końcu dodać . Jajka ubić z cukrem i dodać masę serową. Delikatnie wymieszać. W blasze ułożyć biszkopt, wylać na to gotową masę sernikową. Wstawić do nagrzanego piekarnika (170stopni C) i piec około 40-50 minut, aż się ładniej zarumieni.

Podsumowując: jeśli mamy kupować sernik z wiaderku to warto wybrać właśnie ten.