Film

Na kebaba to tylko do Turcji

turecki kebab

Gdzie sprzedają najlepsze kebaby z baraniną? We Wrocławiu, Krakowie, a może w Poznaniu? Nic z tych rzeczy. Najlepszego kebaba można kupić u Nuriego w małej knajpce, która znajdziecie w jednej z bocznych uliczek Alanyi. Jak tam trafić? Już wyjaśniam.

Gdzie sprzedają najlepsze kebaby z baraniną? We Wrocławiu, Krakowie, a może w Poznaniu? Nic z tych rzeczy. Najlepszego kebaba można kupić u Nuriego w małej knajpce, która znajdziecie w jednej z bocznych uliczek Alanyi. Jak tam trafić? Już wyjaśniam.

Do Nuriego

Aby trafić do Nuriego musicie najpierw wstać z basenowego leżaka i wyjść poza bramy hotelu. Wsiadacie w pierwszego lepszego dolmusza, który jedzie do Alanyi, płacicie 2,5 liry i w drogę na Bazar. Nie bójcie się, że wysiądziecie na złym przystanku. Kierowca da znać, że jesteście na miejscu. W jaki sposób? Normalnie! Gdy zatrzyma autobus, wysiądzie z niego i zapali papierosa, to znaczy, że dotarliście na Alanya Bazar. Stąd już będzie naprawdę blisko.

A teraz prosto w stronę tej części dzielnicy, w której królują restauracje. Spokojnie możecie kierować się własnym zmysłem powonienia. Już z daleka czuć zapach kebabów i korzennych przypraw. Idąc pośród restauracji nie dajcie się zagadać kelnerom, którzy zwabiają w ten sposób turystów do środka. Nie zwracajcie na nich uwagi i idźcie pewnie przed siebie. W końcu gwar ulicznych knajp zacznie przycichać.  Gdy za Wami nie będzie już żadnej restauracji, a przed Wami żadnego natrętnego kelnera, to znak, że jesteście już naprawdę blisko. Za najbliższym zakrętem jest kilka małych knajpek, siedzą w nich sami Turcy, rozmawiają i piją czaj. U Nuriego to ta trzecia od lewej. Od razu poznacie, bo ze wszystkich właścicieli restauracyjek Nuri uśmiechnie się do Was najszerzej.


turcja_tex_mex

W czym tkwi różnica?

Niby we wszystkich restauracjach podają to samo, albo prawie to samo. Jednak z jakiegoś powodu w restauracjach przy głównych ulicach kebaby nie smakują tak dobrze, jak w tych skromnych knajpkach na uboczu. W tych pierwszych menu jest układane pod gusta turystów z Niemiec, Rosji, Polski i całej reszty Europy. W tych małych rodzinnych restauracyjkach jadają głównie miejscowi. Dlatego kucharz przygotowuje potrawy tak, jak gdyby robił je dla siebie i swoich najbliższych. Może otoczenie nie jest tak efektowne, jak u konkurencji, ale smak potraw rekompensuje wszystko.

To początek, a nie koniec

Jeśli chcecie się dowiedzieć, jak dokładnie smakuje turecki kebab i z czego się składa, musicie obejrzeć powyższy film. Inaczej się nie da. A ja już teraz zapraszam Was na kolejny odcinek, który tradycyjnie opublikujemy w następny piątek. Jak zawsze o 9:00.

Mam nadzieję, że udało mi się Was zachęcić do odwiedzenia tego pięknego kraju, jakim jest Turcja. Natomiast do Alanyi możecie się wybrać z Biurem Podróży ITAKA.

A o czym mamy opowiedzieć następnym razem: o tureckim bazarze, a może o tureckich niesamowitościach? To Wy decydujecie! :)

turcja_kebabownia

Artykuł powstał we współpracy z biurem podróży ITAKA.

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

The Latest

Quis autem vel eum iure reprehenderit qui in ea voluptate velit esse quam nihil molestiae consequatur, vel illum qui dolorem?

Temporibus autem quibusdam et aut officiis debitis aut rerum necessitatibus saepe eveniet.

Cookies / Ciasteczka

Serwis Jak Po Maśle wykorzystuje pliki cookies. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza, że wyrażasz na to zgodę i akceptujesz naszą politykę prywatności.

przepisy kulinarne

Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów

Top Blogi

Smaczneblogi.pl

Copyright © 2015 The Mag Theme. Theme by MVP Themes, powered by Wordpress.

To Top