Home Kuchnia Zupa pomidorowa po węgiersku

Zupa pomidorowa po węgiersku

2 min read
12
0
zupa krem pomidorowa

 

Ostatnio tak posmakowała mi zupa paprykowa (klik), że postanowiłam spopularyzować zupy w naszym domu. Jacek oczywiście kręci nosem, bo wiadomo, że zupa to nie obiad, ale ja i tak przystaję przy swoim. Dziś podaję pomidorową po węgiersku, ale już szykuje przepisy na więcej zup. Z pomocą przychodzi mi nieśmiertelna książka Henryka Dębskiego „Zupa codzienne i wykwintne”. Jeśli ktoś lubi zupy polecam tą pozycję, bo na 186 kartkach formatu a5 znajdziecie kilkaset przepisów na zupy. Co prawda książka jest starsza ode mnie, ale jeśli mam ochotę na zupę to w pierwszej kolejności sięgam właśnie po nią.

Składniki:

  • 1,5 l wywaru z kości i warzyw (od biedy może być z kostki)
  • 0,6 – 1kg pomidorów
  • 2 cebule
  • 2 papryki
  • seler
  • marchew
  • łyżka smalcu
  • 2 łyżki mąki
  • natka pietruszki
  • sól, pieprz
  • czosnek
  • cukier
  • papryka mielona

zupa krem pomidorowa

Warzywa umyć, obrać, opłukać i pokroić w paski lub talarki. Smalec rozpuścić na patelni, dodać warzywa bez pomidorów, podsmażyć i wymieszać z mąką i lekko zarumienić. Warzywa przełożyć do dużego garnka, dodać pomidory, zalać wywarem i ugotować.

zupa krem pomidorowa

Gdy warzywa będą już dość miękkie, zupę miksujemy blenderem. Należy ją jeszcze zagotować, a na końcu dodać zieloną pietruszkę i doprawić do smaku. Zupę podawać z ryżem.

zupa krem pomidorowa

A Wy wolicie pomidorową z makaronem czy z ryżem?

Load More Related Articles
Load More By Paula Andrzejewska
Load More In Kuchnia

12 komentarzy

  1. Pan Szyszek

    15/11/2013 at 21:50

    Na Węgrzech dostałem taką pomidorówkę, do której na garnek wrzucili dwie łyżki cukru. Węgrom smakowało, jak dla mnie… ciekawe, ale chyba nie będę próbował ponownie.

    Reply

    • jakpomasle

      jakpomasle

      16/11/2013 at 19:15

      Ostatnio na warsztatach kulinarnych dyskutowaliśmy o dodatku cukru do potraw. W miarę byliśmy zgodni, że odrobina cukru fajnie „łamie” smak i tak na prawdę nie czuć słodyczy.
      Myślę, że zależy to też od tego do czego jesteśmy przyzwyczajeni. Osobiście rzadko dodaję cukier, a jeśli już to na prawdę małe ilości.

      Reply

  2. […] z przygotowywaniem każdej kolejnej smakują mi coraz bardziej. Wydawało mi się, że ostatnia pomidorówka jest najlepsza, jednak ta tutaj, jest równie pyszna, ale tylko i wyłącznie z boczkiem. Bez jego […]

    Reply

  3. Aleksandra Mi

    14/09/2013 at 13:54

    Ach, i koniecznie z domowym makaronem, coś niesamowitego!

    Reply

    • jakpomasle

      jakpomasle

      17/09/2013 at 21:31

      Ja też uwielbiam z makaronem, chociaż domowy to najbardziej lubię w rosole:)

      Reply

  4. Aleksandra Mi

    14/09/2013 at 13:54

    Moja babcia robiła zawsze pomidorówkę z warzywami przyrządzonymi na smalcu. Ja jakoś tego nie praktykuję, a zmienia bardzo wiele!

    Reply

  5. Natalia

    11/09/2013 at 16:07

    nie przepadam za zupami choć tą akurat lubię :)

    Reply

    • jakpomasle

      jakpomasle

      11/09/2013 at 19:40

      Zupy są zdrowe i dobrze je jeść. Sama staram się gotować je częściej.

      Reply

      • Natalia

        17/09/2013 at 18:07

        mnie zawsze odstrasza gdy przy przepisie pisze „po węgiersku” kojarzy mi się to z plackiem ziemniaczanym polanym sosem mięsnym. Ja placki jem udziwnione po swojemu – na słodko :P

        Reply

      • Natalia

        17/09/2013 at 18:09

        a co do tego że są zdrowe to wiem :) i powinnam je jesc szczegolnie przy odchudzaniu ale no nie potrafie sie przelamac zeby np. zjesc zupe kalafiorowa gdy nie znosze nie cierpie kalafiora.

        Reply

  6. nathaliae

    11/09/2013 at 12:44

    Zdecydowanie ryż ! ;D

    Reply

    • jakpomasle

      jakpomasle

      11/09/2013 at 19:38

      U nas zazwyczaj jest makaron, ale tym razem dla odmiany ryż.

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Check Also

„Włoska zupa weselna” – wersja na ostro

Kiedy pierwszy raz usłyszałam: „Włoska zupa weselna”, pomyślałam sobie, że to …