Home Kuchnia Danie główne Makaron a’la Arrabbiata – krok po kroku

Makaron a’la Arrabbiata – krok po kroku

2 min read
2
0
makaron arrabbiata

makaron arrabbiata

Są takie dni, że zwyczajnie się nic nie chce. Myślę, że problem nie jest Wam obcy. W takiej sytuacji najprościej wydaje się jedzenie na wynos, za którym nie przepadamy. Zamiast kolejny raz testować kuchnię lokalną, przypomniał mi się taki oto prosty przepis na makaron z sosem Arrabbiata. Przepis znalazłam na blogu Natalii – http://zmyslowoprzezswiat.blogspot.com, którą miałam okazje poznać na tegorocznym Food Blogger Fest. Przepis jest tak bajecznie prosty, a składniki mamy zawsze w kuchni.

  • puszka pomidorów krojonych
  • suszona papryczka chilli
  • 2 duże ząbki czosnku
  • oliwa z oliwek
  • świeża natka pietruszki
  • sól,
  • pieprz
  • makaron (u mnie kokardki)

Makaron ugotować al’dente. Międzyczasie przygotować sos. Na patelni rozgrzać niewielką ilość oliwy. Czosnek drobno posiekać lub rozgnieść. Papryczkę również posiekać i razem czosnkiem dodać do oliwy.

makaron arrabbiata

Smażyć na wolnym ogniu, od czasu do czasu zamieszać.

makaron arrabbiata

Dodać pomidory z puszki.

makaron arrabbiata

 

Sos wymieszać i smażyć, aż część wody wyparuje. Dodać sól i pieprz.

makaron arrabbiata

Gdy sos wystarczająco zgęstnieje, wyłączyć gaz i wymieszać z ugotowanym makaronem. Posypać posiekaną natka pietruszki.

makaron arrabbiata

Taki obiad jest nie tylko prosty w wykonaniu, ale również szybki. Założę się, że szybciej go ugotujecie, niż przywiozą Wam pizzę z pizzerii.

Load More Related Articles
Load More By Paula Andrzejewska
Load More In Danie główne

2 komentarze

  1. Jacol

    13/05/2013 at 19:08

    Super łatwy przepis !!!!!!!!!!!!!!

    Reply

  2. Jacol

    13/05/2013 at 19:08

    Super łatwy przepis !!!!!!!!!!!!!!

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Check Also

Zupka chińska jest z Japonii

Chyba każdy z nas jadł kiedyś tzw. chińską zupkę. Właściwie nie wiem skąd nazwa chińska, s…