Home Kuchnia Frytki i sosy Deluxe

Frytki i sosy Deluxe

3 min read
3
0

Łapka w górę kto lubi frytki! Za kupnymi nie przepadam, bo zazwyczaj są ciężkie i nie wiem jak stara była frytura do ich przyrządzenia. Domowe co innego. Chociaż nie lubię jedzenia ciekającego tłuszczem, to frytki bardzo lubię. Niby to tylko ziemniaki, ale można je spożywać na kilka sposobów. Ja najczęściej jem je solo. Dziś wersja de lux czyli z zestawem 5 sosów. Idealny zestaw na maraton filmowy.

Sosy dostępne są aktualnie w ofercie Lidla (Deluxe). Każdy słoik zawiera 125 g sosu. Najbardziej przypadł mi do gusty sos Salsa, bo przypomina mi moje ulubione śledzie w sosie salsa. Pozostałe smaki to: czosnkowy, koktajlowy, curry oraz chilli. Może to drobiazg, ale sosy mają ładne słoiczki, które zamierzam wykorzystać.

Chyba wszyscy wiedzą jak zrobić frytki. Wiadomo – obrać ziemniary i usmażyć, ale sprawa nie jest tak do końca prosta.

Na frytki najlepsze są ziemniaki wysokoskrobiowe. Po obraniu i oczkujemy i myjemy ziemniaki, następnie kroimy w długie słupki i dokładnie obmywamy pod bieżącą wodą w celu usunięcia skrobi z powierzchni frytek. Olej – najlepiej rzepakowy podgrzewamy do temperatury 160-180° C. Frytki dokładnie odsączamy, przekładamy do sitka w którym będą się smażyć.

Do tego są różne szkoły smażenia frytek. Jedna mówi o podwójnym smażeniu, druga o uprzednim podgotowaniu ziemniaków, inna o podpiekaniu ich dodatkowo w piekarniku. Ja robię to tradycyjnie czyli tak jak opisałam. Pokrojone ziemniaki po prostu smażę. Uważam, że każda z tych metod jest dobra. Grunt to odpowiednie ziemniaki i cierpliwość w opanowaniu najlepszej metody.

Load More Related Articles
Load More By Paula Andrzejewska
Load More In Kuchnia

3 komentarze

  1. Luam

    11/12/2012 at 20:02

    Też zaopatrzyłam się w lidlu w sosy Deluxe, ten salsa jest naprawdę dobry, czosnkowy również:)

    Reply

    • jakpomasle

      jakpomasle

      11/12/2012 at 20:09

      Mi jeszcze bardzo smakował ten chili, chociaż w zakresie pikantności był słaby, a nawet był słodki i zawierał śliwki (powidła?). Czasem lubię takie połączenia: słodkie+ słone np. schab z żurawiną

      Reply

  2. my cat cooks

    10/12/2012 at 06:37

    ciekawy pomysł, na pewno spróbuję, pozdrawiam

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Check Also

„Włoska zupa weselna” – wersja na ostro

Kiedy pierwszy raz usłyszałam: „Włoska zupa weselna”, pomyślałam sobie, że to …