Koreczki z fetą i pomidorkami koktajlowymi

Jak spędzić wieczór z najbliższą osobą? Wspólne oglądanie telewizji zazwyczaj wiąże się z niezdrową przekąską, bo kto choćby nie raz objadał się w podobnej sytuacji miską popcornu lub chipsów albo tabliczka czekolady. Myślę, że nikt nie podniósł ręki. Razem z mężem zrobiliśmy sobie maraton filmowy oraz zdrową i nietuczącą przekąskę. Oboje uwielbiamy fetę, dlatego przygotowałam koreczki z fetą i własnymi pomidorkami koktajlowymi. Nie było łatwo, ponieważ feta jest krucha, ale wyszło udało się. Do całości wspaniale wpasowało się wino Old Tibilisi Alzani (Boskie! Warto spróbować, nie tylko do koreczków). Było lepsze niż polecane Beaujolais za którym specjalnie nie przepadam.

Składniki:
kostka sera feta
pomidory koktajlowe – najlepiej własne
ogórki konserwowe
wykałaczki

Najpierw pokroiłam fetę na spore kostki – to będzie podstawa koreczków. Kostki sera ułożyć na talerzu w taki sposób jak będą podane, nie będziemy już ich przesuwać. Ogórki pokroić, pomidorki umyć i odszypułkować. Na każdą wykałaczkę nadziewać w połowie ogórek i jeden pomidorek i wbijać w kostkę fety, tak aby ogóreczek „leżał” na serze. Podawać z schłodzonym winem i w dobrych humorach:)

Smacznego!

11 komentarzy do wpisu „Domowe wafle z galaretką

  1. Ja znam ten przepis od bardzo dawna-jak kiedys posmarowalam ciepla masa- wafel zrobil sie gumowy i niesmaczny. Od tamtej pory smaruje tylko zimna galaretka.

    • Oj, tak. Trzeba dość dobrze ostudzić masę przed przełożeniem. Dla lepszego efektu, ja jeszcze wkładam wafle do zamrażarki po złożeniu.

  2. brakowało mi właśnie takiego przepisu żeby wafle nie zmiękły i dobrze się kroiły, ze śmietaną nigdy nie próbowałam.

    • Masa musi być możliwie najgęstsza, ale tak aby się dała smarować i siup do zamrażarki, potem lodówka i kroić.
      Pozdrawiam:)

  3. brakowało mi właśnie takiego przepisu żeby wafle nie zmiękły i dobrze się kroiły, ze śmietaną nigdy nie próbowałam.

  4. Mam taki sam przepis..i całkiem o nim zapomniałam..robiłam kiedyś z dwóch kolorów galaretek ..oczywiście każdą osobno i smarowałam wafle na przemian…były wtedy dwukolorowe..

    • Ja też zapomniałam o tym przepisie. Przypomniało mi się, gdy zobaczyłam w sklepie opakowanie wafli. Chcę jeszcze wypróbować przepis z mlekiem w proszku, też muszą być dobre:)

Dodaj komentarz