Jacek Po Maśle

Jaja sadzone na kiełbasie – ekspresowe

Kochani! Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze, które się pojawiły pod moim ostatnim artykułem o parówkach z wody. Tak duży odzew z Waszej strony jest dla mnie sygnałem, że to co robię ma sens. Niestety zauważyłem też, że chyba traktujecie moje przepisy w kategorii żartu. To bardzo duży błąd, ponieważ ja gotuję naprawdę na poważnie. Dzisiejszym wpisem postaram się zamknąć usta wszystkim niedowiarkom, którzy twierdzili, że to wszystko jest tylko dla zabawy.

Kochani! Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze, które się pojawiły pod moim ostatnim artykułem o parówkach z wody. Tak duży odzew z Waszej strony jest dla mnie sygnałem, że to co robię ma sens. Niestety zauważyłem też, że chyba traktujecie moje przepisy w kategorii żartu. To bardzo duży błąd, ponieważ ja gotuję naprawdę na poważnie. Dzisiejszym wpisem postaram się zamknąć usta wszystkim niedowiarkom, którzy twierdzili, że to wszystko jest tylko dla zabawy.

Dzisiaj na warsztacie jaja sadzone na kiełbasie – danie bardzo proste i szybkie w przygotowaniu. Chociaż jestem zdecydowanym zwolennikiem kuchni slow food, to warto znać takie szybkie dania. Tyle słowem wstępu, teraz bierzmy się do roboty.

Składniki

Składniki opisane poniżej wystarczają na przygotowanie porcji dla jednej osoby. Jeżeli będziecie gotowali dla dwojga, albo nawet całej rodziny, to wszystkie składniki przemnóżcie przez ilość gęb do wyżywienia.

  • dwa jaja
  • ćwiartka pęta kiełbasy
  • szczypior
  • pieprz ziarnisty
  • kromka chleba

Tak przygotowujemy jaja sadzone

Zacznijmy od jaj, które są podstawą naszego dania. Jaja sadzimy w donicy z ziemią, najlepiej taką do kwiatów, ale zwykła z ogrodu też się nada. Ręką wygrzebujemy małe dołki, zasadzamy jaja i przysypujemy ziemią. Jaj nie przysypujemy w całości i nie robimy kopczyków! Muszą w połowie wystawać, bo w przeciwnym razie mogą być twarde i suche, a tego nie chcemy.

jaja sadzone

Donicę z jajami odstawiamy na parapet okna, które wychodzi na południowy wschód (od biedy może być południowy zachód). Następnie ustawiamy kalendarz na za dwa tygodnie i czekamy. Ja moje jaja wyjąłem z ziemi dwa dni przed terminem, ale przedtem sprawdziłem i wiedziałem, że doszły.

Gdy jaja sobie dojrzewają możemy zająć się kiełbasą. Najpierw obieramy kiełbasę z flaka, który jest zbędny i lepiej się go pozbyć. Ja moje pęto przygotowałem wcześniej, dlatego na zdjęciach nie widać procesu zdejmowania flaka. Flak wyrzucamy.

Gdy już kiełbasa jest przygotowana, to przekrawamy ją na pół a następnie w poprzek. Ćwiartkę pęta nacinamy, dzięki temu wytapia się z niej tłuszcz i danie jest mniej kaloryczne. Jeśli nie musicie dbać o linię, to ten krok możecie sobie spokojnie darować. Kiełbasę smażymy przez 3-5 minut z każdej strony.

Jaja obieramy z łupin. Łupiny wyrzucamy, bo nie przydadzą nam się już do niczego.

 

Sposób podania

Jak wspomniałem na wstępie, trochę się spieszyłem, więc darowałem sobie podawanie na desce. Nie wpływa to w żaden sposób na smak potrawy.

Jaja ułożyłem starannie na talerzu, a kiełbasę umieściłem pod jajami. Niektórzy z Was mogą się zastanawiać dlaczego pod, a nie nad, ale zaraz wszystko się wyjaśni. Na moim talerzu nie mogło zabraknąć świeżych warzyw, dlatego dodałem szczypior.

Jeżeli nasz posiłek ma być pełnowartościowy, to nie mogło zabraknąć w nim także węglowodanów pochodzących ze zbóż. Ja zrobiłem taką czapkę z chlebka. Określenia „czapka” użyłem trochę dla żartu, bo każdy widzi, że to nie jest prawdziwa czapka. Prawdziwe czapki robi się z wełny. Dzięki tym zabiegom nasze danie jest nie tylko pełnowartościowe, ale również atrakcyjne wygląda. To ważne gdy mamy małe dzieci, które są niejadkami.

jaja sadzone
Na koniec dodajemy pieprz – dla dekoracji i smaku zarazem. Zasadniczo nie korzystam z pieprzu mielonego, bo to nie w moim stylu. Na pewno znacie to stare porzekadło, które głosi, że prawdziwi mężczyźni nie jedzą miodu, tylko żują pszczoły. Właśnie dlatego ja nie uznaję półśrodków i preferuję całe ziarna.

jaja sadzone
I to by było na tyle. Jak widzicie na zdjęciu powyżej, zrobiliśmy smaczne i pełnowartościowe danie w mniej niż dwa tygodnie. Mam również nadzieję, że udało mi się udowodnić Wam tym wpisem, iż moja kuchnia jest robiona na poważnie.

I pamiętajcie: jeśli Wam nie wyjdzie za pierwszym razem, to znaczy, że blogerów kulinarnych już z Was nie będzie.

Na koniec zachęcam do opisywania wrażeń w komentarzach.

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Cześć! Jesteśmy Paula i Jacek i stworzyliśmy tego bloga, aby podzielić się z Tobą naszymi pasjami. Gotujemy, blogujemy, szyjemy, nagrywamy filmy i robimy zdjęcia. Wszystko to ze szczyptą humoru, autoironii i naszego stylu życia znajdziesz na Jak Po Maśle. Liczymy, że znajdziesz tu coś dla siebie :)

Cookies / Ciasteczka

Serwis Jak Po Maśle wykorzystuje pliki cookies. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza, że wyrażasz na to zgodę i akceptujesz naszą politykę prywatności.

przepisy kulinarne

Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów

Top Blogi

Smaczneblogi.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2012 - 2017 Jak Po Maśle.

To Top