forszmak drobiowy

Forszmak drobiowy

Kiedyś z Jackiem jedliśmy pyszny forszmak na przyjęciu weselnym. Był przepyszny, a mięsko rozpływało się w ustach. Jacek był wniebowzięty! Nigdy potem nie widziałam, aby zachwycał się tak zupa. Wspominając tamtą chwilę postanowiłam przygotować forszmak, ale drobiowy i nie na udku tylko na sercach. Jacek lubi forszmak, ja serca, więc wyszła taka oto zupa. Przepis inspirowany przepisem z innego bloga. Efekt był taki, że mi smakowało, Jackowi przeszkadzały te serca, ale zjadł dwie porcje :)
Ciekawa jestem jak Wy wykorzystujecie serca drobiowe?

zupa z soczewicy

Zupa z czerwonej soczewicy

Nigdy nie gotowałam zupy z soczewicy. W moim domu czasem gościły tylko pierogi z tym składnikiem. Ogólnie rzecz mówiąc, soczewica i ja tolerowałyśmy się i nie było między nami chemii ani namiętności. Ot, wiedziałam o jej istnieniu oraz to, że musi być zdrowa i od czasu do czasu warto włączyć ją do naszego menu. Dla głodnych wiedzy, poniżej tabela wartości odżywczych soczewicy jadalnej.

Dyniowa zupa krem na Halloween

Jesień w pełni, chyba wszystkie liście już pożółkły i nastał czas robienia nalewek. A już za tydzień 1 listopada, czyli Dzień Wszystkich Świętych. Coraz częściej wdziera się do nas inna „tradycja”, czyli Halloween, której osobiście nie jestem miłośnikiem. Zdecydowanie wolę nasze rodzime tradycje i zwyczaje.

Mimo to, Halloween zainspirowało mnie do wykorzystania w kuchni jego najbardziej rozpoznawalnego symbolu, czyli dyni. Dlatego też kupiliśmy z Paulą dynię, zabraliśmy ja do kuchni i tak oto powstała pyszna dyniowa zupa krem. :)

zupa paprykowa

Rozgrzewająca zupa paprykowa z imbirem

Czy Wam też doskwiera jesienne przeziębienie? Ja mam z tym problem każdego roku. Wystarczy, że z kalendarzowego lata temperatura spadnie poniżej 20 stopni C i złapanie przeziębienia jest tylko kwestią czasu. W takich sytuacjach przydają się przepisy na potrawy, które pomagają szybko postawić człowieka na nogi. Jednym z takich przepisów jest rozgrzewająca zupa paprykowa, którą Wam dzisiaj zaprezentuję.

zupa krem ziemniaczana

Zupa krem z ziemniaków i pora

Odkąd stałam się posiadaczką blendera SilverCrest, prawie nie wypuszczam go z ręki. Robię z nim konfitury i zupy krem. Te ostatnie niegdyś nie lubiane stały się dla mnie prawdziwym przysmakiem. Nigdy nie wiem co mnie czeka, a wraz z przygotowywaniem każdej kolejnej smakują mi coraz bardziej. Wydawało mi się, że ostatnia pomidorówka jest najlepsza, jednak ta tutaj, jest równie pyszna, ale tylko i wyłącznie z boczkiem. Bez jego dodatku, zupa przypomina przecier dla niemowląt. Wędzony boczek ładnie się zasmaża, a jego mega mocno słony smak łamie smak ziemniaków w zupie.

zupa krem pomidorowa

Zupa pomidorowa po węgiersku

Ostatnio tak posmakowała mi zupa paprykowa (klik), że postanowiłam spopularyzować zupy w naszym domu. Jacek oczywiście kręci nosem, bo wiadomo, że zupa to nie obiad, ale ja i tak przystaję przy swoim. Dziś podaję pomidorową po węgiersku, ale już szykuje przepisy na więcej zup. Z pomocą przychodzi mi nieśmiertelna książka Henryka Dębskiego „Zupa codzienne i wykwintne”. Jeśli ktoś lubi zupy polecam tą pozycję, bo na 186 kartkach formatu a5 znajdziecie kilkaset przepisów na zupy. Co prawda książka jest starsza ode mnie, ale jeśli mam ochotę na zupę to w pierwszej kolejności sięgam właśnie po nią.

zupa krem paprykowa

Paprykowa zupa – krem

Moje ulubione warzywa to zdecydowanie pomidory i papryka. Najsmaczniejsze są właśnie teraz. Przez cały rok czekam na sierpień, aby posilić się nimi w dużych ilościach. Ostatnio w gazecie natrafiłam na ciekawy przepis na zupę krem z papryki. Nie mogłam przejść obojętnie obok tej receptury, więc skorzystałam z niej przy pierwszej nadarzającej się okazji :)

botwinka

Botwinka po polsku czyli barszczyk

Dziś na obiad botwinka z własnej uprawy – bez sztucznego nawozu i wolne od herbicydów. Nie ma lepszej zupy. Ostatnio prezentowałam chłodnik z tej samej partii buraczków. Wystarczy do tego dodać młodą marchewkę, świeży koperek i zupa prawie gotowa.

Wiecie dlaczego botwinka lub barszczyk z młodych buraczków są lepsze (i zdrowsze) niż z buraków jesiennych? Ponieważ im dłużej warzywa rosną i „siedzą” w ziemi, tym robią się starsze i zaczynają kumulować w sobie szczawiany. Poza tym młode pędy są miękkie i zwyczajnie smaczniejsze. Zatem jedzmy młode buraczki :)