Mleczny deser nie tylko dla dzieci – Domowe Belriso – dwie wersje

Jak byłam młodsza, Belriso mogłam jeść codziennie. Ten deser był moim ulubionym spośród wszystkich dostępnych w sklepach. Kawałki ryżu w słodkim kremie i warstwa owoców to było to! Cena nie była najniższa w porównaniu z innymi produktami (dziś są również tańsze zamienniki), więc nie jadłam go często. Tym bardziej, że nigdy nie kończyło się na jednym kubeczku. ;)

Kiedyś wpadłam na pomysł, aby połączyć budyń z ugotowanym ryżem i w ten sposób odtworzyć ulubiony deser z dzieciństwa. W ten sposób odkryłam domowe Belriso, które jest nie tylko zdrowe, ale i sycące przez dodatek ryżu.

Przez lata udoskonalałam mój przepis i dzisiaj przestawiam Wam dwie wersję tego deseru. Jedna oparta na półproduktach, druga na domowej roboty budyniu. Obie wspaniałe, obie kocham i smakuję kiedy mam na nie ochotę.

Domowy deser Belriso – wersja łatwa

Składniki na 4 porcje:

  • 1 woreczek ugotowanego białego ryżu
  • 1 opakowanie budyniu waniliowego z cukrem
  • 0,5 l mleka
  • 4 łyżki dżemu z truskawek lub owocowej frużeliny
  1. Budyń ugotuj według przepisu na opakowaniu. Dżem wymieszaj z 1 łyżką ugotowanego budyniu. Rozłóż po równo do miseczek.
  2. Do gorącego budyniu dodaj ryż i dokładnie wymieszaj. Wyłóż do miseczek z frużeliną/owocami/dżemem.
  3. Deser podawaj jeszcze ciepły, wtedy smakuje najlepiej. Chłodny też jest smaczny i wspaniale sprawdzi się w upały.

Domowy deser Belriso – wersja trudniejsza ale bogatsza

Składniki na 4 porcje:

  • 1 woreczek ugotowanego białego ryżu
  • 2 łyżki skrobi ziemniaczanej
  • 3 łyżki cukru waniliowego
  • łyżeczka masła
  • 2 żółtka jaj
  • Frużelina owocowa
  1. Do miseczki wlać połowę mlek, dodać żółtka, i skrobię. Otrzepać.
  2. Resztę mleka wlać do rondla i zagotować razem z cukrem i masłem. Dodać mleko z żółtkami i energicznie mieszać (najlepiej trzepaczką) cały czas nad płomieniem. Gdy zacznie się gotować i powstaną pierwsze pęcherze, wyłączyć gaz i odstawić.
  3. Do budyniu dodać ugotowany ryż i wymieszać.
  4. Do każdej miseczki dodać po 1 łyżce frużeliny. Na to wyłożyć budyń z ryżem.
  5. Gotowe!

Wskazówka:

Deser najlepiej smakuje na ciepło, ale może być spożywany na zimno.

Jestem ciekawa, czy Wy też robicie domowe wersje popularnych deserów ze sklepu. Napiszcie w komentarzach, które z nich najczęściej robicie. :)

mleczny deser domowe belriso

 

Schab z pończochy! Czyli przepis na domową wędlinę.

Domowa wędlina nie ma sobie równych. No tak, ale wydawać by się mogło, że taka domowa produkcja jest trudna, wymaga fachowej wiedzy i specjalnego sprzętu. To ja Wam mówię cytując klasyka: „Nic bardziej mylnego!”. Schab z pończochy robi się praktycznie sam, a przepis jest uniwersalny i dokładnie w ten sam sposób można przygotować np. karkówkę.

Nie raz bywa tak, że zanim zaprezentuję Wam przepis, to robię go po 2-3 razy. Czasem coś zmieniam, czasem coś nie wyjdzie, więc dlatego wszystko testuję przed publikacją. W tym wpisie prezentuję mój debiut jeśli chodzi o schab. Co mnie ucieszyło najbardziej, że ten debiut udał się już przy pierwszej próbie. Zapiszcie ten przepis w notesie, bo gwarantuję, że sąsiadki, ciotki, matki i teściowe będą błagać o recepturę! A jeszcze lepiej podeślijcie im link do przepisu.

PS: Nadal nie spożywam mięsa i wędlin sklepowych. Taki stan trwa już ponad miesiąc. Natomiast w kwietniu przygotuję małe podsumowanie mojej diety. Prezentowany schab przygotowałam przed przejściem na nowy sposób odżywiania.

Składniki:

  • 1 kg ładnego schabu (mój miał trochę ścięgien a to źle)
  • 1/3 szklanki cukru
  • 1/3 szklanki soli
  • 5 dużych ząbków czosnku
  • 15 g słodkiej papryki
  • 2 łyżeczki pieprzu cayenne
  • 2 łyżeczki mielonego czarnego pieprzu

domowy schab dojrzewający z pończochy

Jak zrobić schab z pończochy

  1. Mięso umyj i osusz. Nożem wytnij błonki. Ja pozbyłam się tych, których mogłam. Najlepsze będzie mięso pozbawione tych białych części, ponieważ o wiele łatwiej się kroi (i spożywa). Tak przygotowaną sztukę mięsa natrzyj cukrem ze wszystkich stron, ułóż w naczyniu i schowaj do lodówki na całą dobę. W ciągu tego czasu możesz odwrócić mięso.
  2. Po upływie 24 h wylej nagromadzoną wodę, schab opłucz i osusz papierowym ręcznikiem. To samo wykonaj z solą – natrzyj nią mięso ze wszystkich stron, wstaw do naczynia i na całą dobę do lodówki. Następnie wylej wodę, umyj i osusz.
  3. Przyprawy wymieszaj w miseczce. Czosnek przeciśnij przez praskę dwa razy i dokładnie natrzyj mięso. Czosnek pełni tutaj podwójną funkcję: konserwuje i nadaje smak. Dzięki temu będzie miało ono przyjemny smak, aromat i najważniejsze – nie zepsuje się podczas suszenia.
  4. Nową skarpetkę lub pończochę (rajstopy też mogą być, byle nie używane ;) umyj, wysusz. Włóż do niej schab, zawiąż supełek i powieś pod szafką/półką w kuchni. Ważne aby było to ciepłe i przewiewne miejsce.
  5. Schab suszyć przez 7 dni. Ostatniego dnia, zdjąć i przechowywać w lodówce.

Porada:

Schab pokrój tak cienko jak potrafisz, ponieważ wędlina dojrzewająca jest dość słona i intensywna w smaku. Zauważ, że np. szynkę parmeńską albo salami kroi się na plastry cienkie jak pergamin.

 

Mój schabik schudł, bo przed 7 dni codziennie tracił na wadzę, aż w końcu wysechł :D

domowy schab z pończochy

Ciekawostka:

Przez siedem dni suszenia mięsa, w domu roztaczał się piękny zapach suszonej papryki. Aromat dojrzewał razem mięsem, a my nie mogliśmy doczekać się pierwszego plasterka domowej wędliny…

domowy schab z pończochy

Włoski przepis na domowe kulki Rafaello. Smak jak ze sklepu!

Rafaello to jedne z niewielu pralinek, które uwielbiam. Delikatny słodki krem, chrupiący wafelek i migdał. Mmmm… Pycha! Kto lubi kokos, ten wie o czym mówię. Dlatego pomyślałam, czemu by nie przygotować w domu takich kulek? Zrobione własnoręcznie były by z prostych składników, bez E i utwardzonych tłuszczów. Koniecznie musiałam spróbować!

Udało mi się dotrzeć tylko do przepisu w języki włoskim. Chociaż ni w ząb nie znam włoskiego, to i tak sobie poradziłam, bo domowe kulki Rafaello są bardzo łatwe w wykonaniu. Co więcej składniki znajdziecie w każdym sklepie.

Mleczny krem jest o wiele delikatniejszy od czekoladek z ciemną czekoladą. Z podanych składników wychodzi aż 45 kulek otoczonych kokosem. W sklepie kosztowałyby krocie, a robione samodzielnie tylko ułamek tej ceny!

Składniki (45 kulek):

  • 140 ml wody
  • 220 g białego cukru
  • 230 g mleka w proszku
  • 130 g masła
  • 80 g wiórek (+ kilka łyżek do obtoczenia kulek)
  • 45 szt migdałów (ok. 60 g)

domowe kulki rafaello

Oto jak zrobić kulki Rafaello:

  1. Wlej do rondla wodę, dodaj cukier i podgrzej do momentu aż się rozpuści.
  2. Dodaj mleko w proszku, masło posiekane w kostkę i wiórki kokosowe. Wymieszaj, aż masa będzie jednolita. Pozostaw do całkowitego ostygnięcia, a następnie schładzaj kilka godzin w lodówce, a najlepiej zostaw na całą noc.
  3. Migdały zalej wrzątkiem i odstaw na 10 minut. Po tym czasie można bez problemu ściągnąć z nich skórkę.
  4. Przy pomocy łyżeczki nabieraj małe porcje masy. W dłoniach formuj masę w kształt kulki wpychając do środka migdał. Kulkę obtocz w wiórkach kokosowych.
  5. Rafaello po przygotowaniu schładzaj w lodówce.

domowe kulki rafaello

Ile kalorii ma domowe Rafaello?

Według moich obliczeń cała masa to blisko 3736 kcal. Z przepisu powstało 45 kulek, czyli jedna taka kokosowa pralinka ma 83 kcal (19 g). Sklepowa pralinka to 62 kcal (10 g). Wnioski z tego są takie, że domowe kulki z migdałem są mniej kaloryczne, mają krótszy skład, nie zawierają glutenu i mają dużo mniej kalorii.

Dla porównania:

Rafaello: 623 kcal w 100 g, jedna kulka = 62 kcal (10 g)
Domowe Rafaello: 437 kcal w 100 g, jedna kulka = 83 kcal (19 g)

Czy Wy też robicie własne, domowe wersje sklepowych słodyczy? Jeśli tak, to jestem ciekawa, co to za specjały. :)

 

Mąż w roli królika doświadczalnego! Domowa szarlotka bez glutenu.

Nietolerancja glutenu jest coraz częstszym zjawiskiem, a przynajmniej tak wynika z informacji podawanych w mediach. Ale duże grono ludzi rezygnuje ze spożywania tego białka z własnego wyboru. Nie do końca jestem pewna czy słusznie, ale w końcu każdy ma wolną wolę.

Jeśli chodzi o mnie, to ciężko byłoby mi wyrzec się makaronów, a także pieczywa, które spożywam od czasu do czasu. Mam to szczęście, że jedząc produkty z pszenicy czuję się dobrze i nie muszę ich wykluczać z diety (i mam nadzieję, że to się nie zmieni). Jednak w ramach eksperymentu postanowiliśmy z Jackiem zastosować na nim dietę wykluczającą gluten. Mój własny, osobisty mąż w roli królika doświadczalnego? O tak! :D

Nietolerancja glutenu jest coraz częstszym zjawiskiem, a przynajmniej tak wynika z informacji podawanych w mediach. Ale duże grono ludzi rezygnuje ze spożywania tego białka z własnego wyboru. Nie do końca jestem pewna czy słusznie, ale w końcu każdy ma wolną wolę.

Jeśli chodzi o mnie, to ciężko byłoby mi wyrzec się makaronów, a także pieczywa, które spożywam od czasu do czasu. Mam to szczęście, że jedząc produkty z pszenicy czuję się dobrze i nie muszę ich wykluczać z diety (i mam nadzieję, że to się nie zmieni). Jednak w ramach eksperymentu postanowiliśmy z Jackiem zastosować na nim dietę wykluczającą gluten. Mój własny, osobisty mąż w roli królika doświadczalnego? O tak! :D

W swoim postanowieniu Jacek trwa już blisko dwa tygodnie i trzyma się całkiem dobrze. Przez pierwszy tydzień trochę jęczał, że nie ma co jeść i marzy mu się chociaż jedna bułka z szynką. Ale co tam, musi cierpieć w imię nauki!

W miniony weekend zrobiło mi się go trochę żal, więc przygotowałam szarlotkę bez glutenu. To mój pierwszy taki wypiek, więc miałam obawy co do efektu końcowego.

Postanowiłam też, że będę częściej publikować podobne przepisy z myślą o osobach, których organizmy nie tolerują glutenu.

Składniki:

  • 1 mała szklanka mąki kukurydzianej
  • 1 mała szklanka mąki ryżowej
  • 1 mała szklanka skrobi ziemniaczanej
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia
  • pół szklanki cukru (ok.100 g)
  • 200 g masła
  • 3 łyżki chłodnej wody
  • 1 jajko
  • 1 kg jabłek
  • pół łyżeczki cynamonu
  • pół szklanki wody

domowa szarlotka bez glutenu

Szarlotka bezglutenowa – przygotowanie

  1. Tortownice posmaruj tłuszczem i posyp mąką kukurydzianą.
  2. Wszystkie mąki wymieszaj w misce z proszkiem do pieczenia. Dodaj cukier, jajko, posiekane masło i 3 łyżki chłodnej wody. Na początku wyrób ciasto widelcem, dzięki temu nie przyklei się do dłoni. Gdy zacznie mieć jednolitą teksturę zagnieć dłońmi na plastyczną i jednolitą masę. Podziel na pół. Jedną część włóż do zamrażarki, drugą rozwałkuj na dnie tortownicy i włóż na godzinę do lodówki.
  3. Jabłka obierz, pokrój niedbale w kostkę. Przełóż do garnka, wlej wodę i gotuj około 5-10 minut. Dla lepszego smaku dodaj szczyptę kwasku cytrynowego lub kilka kropel soku z cytryny. Do uprażonych jabłek dodaj cynamon.
  4. Piekarnik rozgrzej do 180º C.
  5. Na surowe ciasto wyłóż podprażone jabłka. Ciasto z zamrażarki wyjmij i pokrój w cienkie plastry. Tak przygotowane kawałki ułóż na jabłkach. Szarlotkę wstaw do rozgrzanego piecyka i zapiekaj ok.40 minut (bez termoobiegu), aż zacznie delikatnie się rumienić. Po upieczeniu wyjmij z piekarnika i pozwól ostygnąć.

Przed pieczeniem ciasto ma ciekawą konsystencję. Przypomina miękką, jednolitą plastelinę, przez co już samo wyrabianie jest przyjemne. Natomiast po upieczeniu szarlotka jest bardzo delikatna, krucha i maślana.

Jestem ciekawa, czy wśród Was są osoby, które nie jedzą produktów zawierających gluten (niezależnie od przyczyny)? Ujawnijcie się i napiszcie na co warto zwrócić uwagę w diecie bezglutenowej. :)

domowa szarlotka bez glutenu

Oto najlepszy na świecie sernik z frużeliną wiśniową – na czekoladowym spodzie!

Pamiętacie mój przepis na sernik fit? To chyba najszybszy sernik na świecie z prawdziwego twarogu. Smakuje wybornie i do tej pory był moim ulubionym sernikiem. Był, bo to już czas przeszły i zrobiłam inny, jeszcze lepszy sernik!

Pamiętacie mój przepis na sernik fit? To chyba najszybszy sernik na świecie z prawdziwego twarogu. Smakuje wybornie i do tej pory był moim ulubionym sernikiem. Był, bo to już czas przeszły i zrobiłam inny, jeszcze lepszy sernik!

Wszystko dlatego, że sernik domowej roboty, z frużeliną z wiśni i na czekoladowym spodzie, przebija na głowę wszystkie inne serniki! Właśnie ten czekoladowy spód w stylu brownie sprawia, że przy każdym kęsie odpływam… Dodatek aromatycznych wiśni,z własnego drzewa rosnącego przed moim domem, w płynnym żelu jest genialny.

Jeśli jeszcze nie jedliście takiej wersji sernika, to musicie szybko to nadrobić. Przepis jest uniwersalny, a sernik z powodzeniem podacie na święta, na co dzień lub zrobicie dla siebie. Dla przyjemności.

Składniki na tortownicę ∅ 24 cm:

Czekoladowy spód:

  • 2 jajka
  • 50 g cukru
  • 40 g mąki
  • 1 łyżki kakao
  • 30 g gorzkiej czekolady (o zawartości kakao 70 %)
  • 30 g masła, rozpuszczonego
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia
  1. Jajka ubij z cukrem. Mąkę wymieszaj z proszkiem do pieczenia i kakao. Powoli dodaj do jajek. Czekoladę rozpuść z masłem, dodaj do ubitych jajek, delikatnie wymieszaj. Wylej do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia (samo dno). Piecz około 20 minut w temp. 170º C. Spód powinien wyjść niski.

Masa serowa i frużelina z wiśni:

  • 750 g chudego twarogu dwukrotnie zmielonego
  • 150 g brązowego cukru/ ksylitolu
  • 6 dużych jaj
  • 100 g rodzynek
  • 1 opakowanie małego budyniu śmietankowego/waniliowego bez cukru
  • około 200 g wiśni bez pestek
  • pół szklanki wody
  • 2 łyżeczki cukru
  • 1 łyżeczka skrobi ziemniaczanej
  • 1/3 łyżeczki żelatyny

sernik z frużelina wiśniową

Oto jak zrobić sernik z wiśnią, ten jedyny, wyjątkowy!

2. Żółtka oddziel od białek i ubij z cukrem/ksylitolem, aż będą puszyste. Stopniowo dodawaj ser i nadal ubijaj na najwyższych obrotach. Dodaj suchy budyń. Wyłącz mikser.

3. Włącz piekarnik i nagrzej go do 180º C. Białka ubij oddzielnie i dodaj do masy serowej połowę. Delikatnie wymieszaj łopatką. Dodaj resztę białek. Wymieszaj i wlej do tortownicy na wcześniej podpieczony czekoladowy spód.

4. Czas pieczenia wynosi około 50-60 minut. Sernik powinien się lekko zarumienić.

5. Po upieczeniu, wyłącz piekarnik i uchyl go. Niech sernik godzinę w nim jeszcze posiedzi. w tym czasie przygotuj frużelinę z wiśni.

6. Wydrylowane wiśnie (ja użyłam mrożonych) przełóż do rondla, zalej wodą i dodaj cukier. Podgrzej. W 2-3 łyżkach wody rozmieszaj skrobie i wlej do wiśni. Zagotuj. W ten sposób powstanie kisiel wiśniowy. Osobno w 2 łyżkach chłodnej wody namocz żelatynę. Gdy cała napęcznieje, dodaj taką kluskę do gorącego kisielu i mieszaj, aż się całkowicie rozpuści (nie wolno już gotować). Tak przygotowany i jeszcze ciepły kisiel wylej na sernik. Ostudź ciasto. Najlepiej smakuje następnego dnia (schłodzony wcześniej w lodówce).

Jestem pewna, że nic nie przebije tego sernika! Ale jeśli uważacie, że znacie lepszy wypiek, to podzielcie się ze mną tą wiedzą w komentarzach. ;)

Superfoods i przepis na batony energetyczne

Jak wiecie, ostatnio zrobiłam małą rewolucję w mojej diecie oraz kuchni. W domu zaczęły pojawiać się superfoods i coraz częściej produkty eko i bio. Zwracam uwagę na skład i często na pochodzenie. Chętnie też czytam o nowościach i nowinkach żywieniowych.

Moją uwagę w szczególności przykuło tzw. super jedzenie, do których należą m.in. jagody goji, nasiona chia, czy spirulina Większość tego typu „wynalazków” nie należy do najtańszych, ale jeśli się zastanowić nad właściwościami i składem, to są warte swojej ceny. Mówi się, że masz to, za co płacisz i chyba jest to prawda.

Zdrowe podejście do żywienia zaowocowało wypełnieniem spiżarni w kilka nowości. Dzięki temu mam okazję przetestować nowe produkty, a tym samym urozmaicić dietę. Już teraz wiem, że niektóre produkty regularnie będą trafiały do mojego koszyka, a inne tylko okazjonalnie lub wcale.

Moja prywatna rewolucja sposobu odżywania zbiegła się z ciekawą propozycją, jaką otrzymaliśmy ze strony TESCO. Zaproponowano nam przetestowanie kilku produktów z grupy zdrowej żywności i opisanie swoich wrażeń.
Więcej informacji na temat aktualnej oferty i produktów, a także ciekawe przepisy kulinarne znajdziecie na specjalnie przygotowanej smacznej stronie TESCO. A ja zabieram się do przygotowywania czegoś wyjątkowego, na bazie superfoods.

nasiona chia sante

Batoniki energetyczne domowej roboty

Z racji tego, że dbam o zdrowy styl życia, ale również regularnie ćwiczę, potrzebuję dodatkowej dawki energii. Wpadłam więc na pomysł, żeby przygotować batoniki energetyczne. Skąd nazwa? Otóż każda porcja zawiera dużą dawkę kalorii, które stopniowo uwalniają się i nie powodują wysokiego skoku glukozy. W efekcie daje to równomierny przypływ energii, która pozwala mi ćwiczyć przez długi czas. Po batoniku czekoladowym szybko opadłabym z sił.
Taki batonik energetyczny może być również dodatkiem do drugiego śniadania, coś w rodzaju przekąski.

przepis na batoniki energetyczne

Batony energetyczne – składniki i przygotowanie:

  • 1 szklanka komosy ryżowej (125 g)
  • 1 szklanka płatków owsianych (70 g)
  • 25 g nasion chia
  • 50 g jagód goji
  • 6-8 moreli Bio
  • 3 łyżki oleju kokosowego
  • 0,5 łyżeczki cynamonu
  • 1 łyżeczka melasy
  • 1 łyżka masła orzechowego
  • 1 dojrzały banan

Przepis na batony energetyczne

  1. Na suchej patelni upraż komosę. Powinna być chrupiąca, gdy jej spróbujesz. Przesyp do dużej miski. Następnie upraż nasiona chia, później płatki owsiane. Wszystkie składniki wsyp do miski.
  2. Dodaj jagody goji i pokrojone morele Bio.
    W małym rondelku rozpuść olej kokosowy, łyżeczkę melasy i cynamon. Wymieszaj.
  3. Banana rozgnieć widelcem lub tłuczkiem do ziemniaków. Dodaj do miski wraz z olejem. Wymieszaj dokładnie, aż cała masa będzie jednolicie lepka. Formę do pieczenia posmaruj tłuszczem lub wyłóż papierem do pieczenia. Ja wybrałam tę drugą opcję, a papier pomięłam, złożyłam w kulkę i rozprostowałam, a następnie wyłożyłam blaszkę.
  4. Wyłóż masę dokładnie dociskając łyżką, aby była dobrze uklepana. Wysokość batoników powinna wynosić co najmniej 1 cm, optymalnie byłoby 1,5-2 cm.
  5. Piekarnik nagrzej do 160º C i podpiekaj batoniki przez koło 15 minut. Po tym czasie wyjmij blaszkę i ostudź przez 2-3 godziny. Po tym czasie ostrym noże pokrój masę na batoniki lub kostki.

superfoods batoniki energetyczne składniki

superfoods masa na batoniki energetyczne

Koktajl do picia – składniki i przygotowanie:

  • mleko ryżowe Alpro
  • młody jęczmień

Wlej do szklanki napój ryżowy. Dodaj 1 łyżeczkę młodego jęczmienia i wymieszaj.

 

Więc jak smakują superfoods?

nasiona chia sante

Nasiona Chia:

Na początku wydawały mi się przereklamowane, ale z czasem przyzwyczaiłam się do nich. Najczęściej dodaję je do koktajlu na bazie jogurtu naturalnego. Przyjemnie chrupią, gdy się je pije.

Czy kupię je ponownie? Chociaż do tej pory funkcjonowałam bez chia, tak teraz mam w planach deser z ich udziałem. Myślę, że od czasu do czasu będą lądowały w moim sklepowym koszyku.

jagody goji sante

Jagody Goji:

Nie mogę przyzwyczaić się do jagód w suszonej postaci. W smaku są w porządku, ale wolę świeże (lub mrożone) jagody lub borówki.

Czy kupię je ponownie? Jeśli rzeczywiście są takie zdrowe, jak o nich mówią, to dla dziecka na pewno bym je kupiła kupiła. A dla siebie? Sama nie wiem, bo cena jednak trochę zniechęca.

komosa ryżowa sante

Komosa ryżowa:

Bardzo smaczny produkt, ale cena dość wysoka. Poszukam odpowiednika, bo gdyby nie to, to na pewno bym kupiła.

olej kokosowy

Olej kokosowy:

Mój numer jeden z tego zestawienia. Olej kokosowy zagości w moim domu na stałe i to nie tylko w kuchni. Bardzo dużo naczytałam się o właściwościach oleju kokosowego, tych kulinarnych, ale i kosmetycznych.
Czy kupię ponownie? Na pewno! Produkt jest wart każdej ceny i już namierzyłam go w TESCO w moim mieście.

morele bio

morele bio

Morele Bio:

Różnica między siarkowanymi morelami, a morelami Bio jest kolosalna i to już na pierwszy rzut oka. Zwykłe są wysuszone, a w smaku są „gumiaste”. Morele Bio nie tylko pachną, ale również wybornie smakują.

Czy kupię ponownie? Na pewno tak, a w szczególności dla dziecka. Długo szukałam produktu nie siarkowanego i w końcu go znalazłam.

płatki owsiane bezglutenowe

Płatki owsiane:

Szczerze powiem, że nie widzę różnicy między tymi płatkami,a płatkami innych firm. Jeśli nie widać różnicy, to po co przepłacać?

prawdziwe masło orzechowe

Masło orzechowe:

Nigdy nie byłam fanką masła orzechowego, ale ta wersja z napisami „bez cukru”, „bez soli” skłoniła mnie do dania jeszcze jednej szansy. Przygotowałam kanapki po amerykańsku, czyli pieczywo posmarowane masłem orzechowym, a następnie domową marmoladą. Nie wiem czy to zasługa tej wersji masła, ale kanapki wyszły przepyszne!

Czy kupię ponownie? Jeśli mam wybrać wersję bez cukru, a taką z cukrem, to chyba jasne co wybiorę.

mleko ryżowe i młody jęczmień

Napój (mleko) ryżowe:

Tutaj miałam do czynienia z produktem bardziej dla wegan. Mleko krowie gości u mnie codziennie, a wersja ryżowa w postaci napoju w pierwszej chwili mi nie pasowała (kwestia przyzwyczajenia się). Przy drugim podejściu nawet mi smakowało i na dłuższą metę ma swój urok (smakowy). Duży plus, że napój po otwarciu można w lodówce trzymać do 5 dni.

Czy kupię ponownie? Może. Mam ochotę na inne smaki np. migdałowy. Kupiłabym ponownie, ze względu na (może abstrakcyjne) przekonanie, że to produkt zdrowy, który pozytywnie wpłynie na funkcjonowanie mojego ciała.

Zielony młody jęczmień:

Tutaj niespodzianka. Nie wiedziałam czego się spodziewać po jęczmieniu. Jadłam z koktajlem, piłam z napojem ryżowym, spożywałam z serkiem wiejskim. Za każdym razem smakowało podobnie i nie były to lody waniliowe.
Albo mój organizm jest jeszcze tak zanieczyszczony, że odrzuca suszoną trawę, albo muszę jeszcze dużo poczytać o właściwościach młodego jęczmienia i sposobach jego wykorzystania.

Czy kupię ponownie? Nie jestem pewna. Mogę się przekonać do różnych smaków, ale na młody jęczmień, chyba jestem jeszcze za mało vege i eko.

superfoods batoniki energetyczne

Podsumowując…

Spiżarnia zaopatrzona w superfoods, to naprawdę fajna sprawa. Kupowane co jakiś czas nie uderzają zbyt mocno po kieszeni. Jednak dzięki temu zawsze mam wybór, co dziś dodać do koktajlu lub co zdrowego dać dziecku.

Chociaż bez nasion Chia mogę żyć, a młody jęczmień nie powalił mnie swoim smakiem, to olej kokosowy zdecydowanie przekonał mnie do siebie. Jestem pewna, że teraz regularnie będziemy z niego korzystali w naszej kuchni. Tym samym pewnie jeszcze nie raz pojawi się w przepisach na naszym blogu.

Jeśli zainteresował Was temat zdrowego jedzenia, to zaglądajcie do nas częściej, bo jeszcze nie raz wykorzystamy powyższe produkty. Natomiast jeśli chcecie poznać pełną ofertę zdrowej żywności z oferty TESCO, albo przeczytać wiele przydatnych porad, to zapraszam Was na smaczną stronę TESCO.

A co Wy sądzicie na temat superfoods? Czy to tylko chwilowa moda, a może rzeczywiście warto iść w stronę ekologicznej i zdrowej żywności?

koktajl z mleka kokosowego i młodego jęczmienia

batoniki energetyczne i młody jęczmień

Sałatka z kozim serem, grillowaną gruszką i orzechami

W poprzednim wpisie pochwaliłam Wam się, że postanowiłam ograniczyć mięso. Tak! W ten nowy 2016 rok weszłam z silnym postanowieniem zmiany mojej diety. Ograniczyłam mięso, a zamiast tego stawiam na dużą ilość świeżych warzyw, owoców, a także nabiału, ziaren, kasz itp.

W poprzednim wpisie pochwaliłam Wam się, że postanowiłam ograniczyć mięso. Tak! W ten nowy 2016 rok weszłam z silnym postanowieniem zmiany mojej diety. Ograniczyłam mięso, a zamiast tego stawiam na dużą ilość świeżych warzyw, owoców, a także nabiału, ziaren, kasz itp.

O powodach, które stały za tą zmianą napiszę niebawem. Dzisiaj natomiast pokażę Wam przepis na jedną z potraw, która na stałe trafiła do mojego jadłospisu. Jest to sałatka z kozim serem, grillowaną gruszką i orzechami. Ma ciekawy i wyrazisty smak, wprost idealnie nadaje się np. na lekką kolację. Dzięki dodaniu sera koziego natural Merci Chef!, sałatka jest również sycąca.

sałatka z kozim serem

Porcja dla 2-3 osób:

  • opakowanie 150 g miks sałat
  • 110 g koziego sera natural Merci Chef!
  • 1 gruszka
  • garść orzechów włoskich
  • 1 łyżeczka cukru trzcinowego
  • 1 łyżka masła

Dressing:

  • 1 łyżka musztardy francuskiej
  • 1 łyżka octu balsamicznego
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 1 łyżeczka miodu

sałatka z kozim serem

prażone orzechy włoskie

Jak zrobić sałatkę z kozim serem:

  1. Składniki dressingu włóż do małego słoika np. po koncentracie pomidorowym i wytrząśnij przed 2 minuty.
  2. Jeśli sałata nie była wcześniej płukana, to opłucz ją i wysusz.
  3. Następnie podziel sałatę na porcje i ułóż na talerzach.
  4. Na suchej patelni podpiecz posiekane orzechy włoskie. Nie za długo, bo mogą stać się gorzkie. 2 minuty wystarczą, ale pamiętaj, aby je mieszać.
  5. Gruszkę przekrój na pół, wydrąż środek i pokrój na plasterki.
  6. Na patelni rozpuść masło, dodaj cukier, a gdy się rozpuści usmaż plastry gruszek. Czas smażenia to około 2-3 minuty, gruszki się nie zarumienią, ale przejdą smakiem masła i słodyczą cukru. Będą miękkie i przyjemnie słodkie.
  7. Pozostałość masła i cukru przełóż do słoiczka z dressingiem i wstrząśnij.
  8. Na sałatę wyłóż ciepłe gruszki, posyp prażonymi orzechami, a na całość pokrusz w palcach kozi ser. Sałatkę polej dressingiem.

Ser kozi świetnie komponuje się z dressingiem oraz słodkimi gruszkami. Wszystkie smaki wzajemnie się uzupełniają i sprawiają, że masz ochotę na więcej.

sałatka z kozim seremTekst powstał we współpracy z producentem serów Merci Chef!

Małymi krokami przechodzę na jasną stronę mocy – sałatka wegetariańska z ryżem i ananasem

Jak wiecie uwielbiam sałatki z rybą, ale również te wegetariańskie. I te potrawy ostatnio szczególnie mnie interesują. Dania bez dodatku mięsa są lżejsze do strawienia i wcale nie mniej sycące. Do tego wydaje mi się, że szybciej je się przygotowuje. Sałatka wegetariańska z ryżem i ananasem może z powodzeniem zastąpić kolację.

Pewnie myślicie, że zostałam wegetarianką. Nie jest to do końca prawda, ale zacznę od początku. Od blisko miesiąca chodzi za mną pomysł, aby przez jakiś czas nie jeść mięsa i wędlin (te akurat mają mało mięsa w składzie). A przynajmniej na początku ograniczyć spożycie. Wegetarianizm to nie jest, ponieważ jem ryby, a także jajka, sery i mleko. 11 dni „udało mi” się nie jeść mięsa i wędlin. Co z tego wynikło, jakie były moje spostrzeżenia i co dalej, opiszę jeszcze w tym tygodniu. Zatem bacznie obserwujcie bloga!

Jak wiecie uwielbiam sałatki z rybą, ale również te wegetariańskie. I te potrawy ostatnio szczególnie mnie interesują. Dania bez dodatku mięsa są lżejsze do strawienia i wcale nie mniej sycące. Do tego wydaje mi się, że szybciej je się przygotowuje. Przepis na sałatkę pochodzi z książki Anthea Turner „Perfekcyjna Pani Domu” (wersja brytyjska). Sałatka wegetariańska z ryżem i ananasem może z powodzeniem zastąpić kolację.

Składniki:

  • 2 woreczki ryżu długoziarnistego
  • puszka kukurydzy
  • 1 duża czerwona papryka
  • puszka ananasa
  • garść rodzynek
  • 10-15 migdałów
  • pół opakowania mrożonego zielonego groszku
  • natka pietruszki
  • 3-4 łyżki majonezu Winiary
  • mały kubeczek jogurtu naturalnego

sałatka z ryżem i kukurydza

Ryż ugotuj według przepisy na opakowaniu, odcedź i ostudź. Paprykę umyj, wydrąż i wyrzuć gniazdko nasienne i pokrój w kostkę. Ananasa pokrój na mniejsze kawałki, wodę możesz wypić :) . Groszek ugotuj (około 10 minut). Do dużej miski wsyp odcedzoną kukurydzę, dodaj ananasa, paprykę, groszek, ryż oraz rodzynki i grubo posiekane migdały. Natkę pietruszki posiekaj grubo i dodaj do pozostałych składników.

Jogurt wymieszaj z majonezem i dodaj do sałatki. Wymieszaj dokładnie.

 

Smacznego!
Paula