roladki z szynki

Duszone roladki z szynki. Gdy choroba rozłoży najsilniejszego!

Obiecałam sobie nie pisać już więcej o chorobie, tym bardziej że mój stan uległ poprawie. Na szczęście to tylko przeziębienie, ale ja jak nikt inny bardzo źle to znoszę. W pełni zdrowia często wyobrażam sobie chorych, jak leżą na szezlongu, popijają herbatkę i czytają książki, które czekały na swój moment. Prawda jest taka, że wszystko zależy od rodzaju choroby, ale nawet katar i kaszel mogą dać ostro w kość. Wczoraj byłam nie do życia, dziś jest już lepiej i nawet zrobiłam obiad, a właściwie to zrobił się sam.

pasztet z królika

Pasztet z królika – danie pełne kontrowersji

Na wstępnie dla jasności wyjaśnię, że królową pasztetów nie jestem (btw: królowa jest tylko jedna), to jednak lubię jeść od czasu do czasu. Nie spodziewałam się też, że zdjęcia króliczej tuszki może wzbudzić tyle kontrowersji. Ilość komentarzy pod zdjęciem zamieszczonym przez nas na FB bardzo nas zaskoczyła.

Królików na co dzień nie jadamy. Po pierwsze nie są najtańsze, po drugie: trudno dostępne w handlu. Niemniej jednak lubimy wszystkiego zasmakować, a że trafiła się okazja zakupiliśmy dwie tuszki. Z jednej z nich postanowiłam przygotować pasztet. Przepis pochodzi z gazety.

Studencki obiad: Makaron z pesto i bekonem

Chyba każdy student lubi dobrze zjeść. I chyba każdy student lubi się dobrze zabawić. Co zrobić, gdy mamy mało kasy i wolelibyśmy wydać ją na wejściówkę do klubu, zamiast na porządny obiad? Wtedy trzeba ugotować coś smacznego, prostego i przede wszystkim taniego.

Moja dzisiejsza propozycja na tani studencki obiad, to makaron z pesto pomidorowym i smażonym boczkiem. Za około 10-15zł mamy dwie porządne porcje, które mogą dać energię na wiele godzin zab… nauki ;)

golabki bez zawijania

Gołąbki bez zawijania duszone w…

No właśnie. W czym? Nie będę owijać w bawełnę i powiem od razu. Gołąbki udusiłam w zupie, ale posłuchajcie od początku. Winiary wysłało nam kilkadziesiąt (żeby nie było, że się sprzedaliśmy za torebkę zupy, to było ich sporo) opakowań z wszelkimi swoimi zupami.

Zadanie było nie lada zagwozdką, ponieważ mieliśmy wymyślić inne zastosowanie zupy! Na pozór prosta konkurencja, jednak przez kilka tygodni siedzieliśmy zupełnie bez pomysłu. Ostatnio przypomniało mi się o „gołąbkach bez zawijania”, które to miałam już jakiś czas temu przygotować, a że oboje jesteśmy smakoszami tego polskiego przysmaku postanowiłam działać.

Kociołek warzywny czyli gulasz

Właśnie zaczęła się kalendarzowa jesień, a ja myślami cały czas jestem na wakacjach. Jakoś nie mogę się przestawić z letniego luzu i lekkich potraw, które są tak proste, że prawie „bezobsługowe”. Niestety przychodzi taki moment, że trzeba stawić czoło rzeczywistości, także tej pogodowo-kuchennej i zacząć gotować ciepłe i pożywne potrawy. Moja dzisiejsza propozycja dla Was właśnie do takich dań należy :)