Weekendowe ciacho czyli szarlotka cytrynowa

Rozpisałam się ostatnio o cukrze, a tymczasem dziś na blogu przepis na super szarlotkę z cytrynami. Często na jesień, robię dobre ciacho na weekend. Ostatnio często gości u nas szarlotka. Tym razem, aby nie wpaść w rutynę, dodałam do ciasta aż 4 cytryny! Trochę się obawiałam, że całość wyjdzie za kwaśna, ale tak się na szczęście nie stało. Szarlotka cytrynowa wyszła przepyszna!

Rozpisałam się ostatnio o cukrze, a tymczasem dziś na blogu przepis na super szarlotkę z cytrynami. Często na jesień, robię dobre ciacho na weekend. Ostatnio często gości u nas szarlotka. Tym razem, aby nie wpaść w rutynę, dodałam do ciasta aż 4 cytryny! Trochę się obawiałam, że całość wyjdzie za kwaśna, ale tak się na szczęście nie stało. Szarlotka cytrynowa wyszła przepyszna!

Aby ułatwić sobie pracę, tydzień wcześniej przygotowałam podwójną ilość ciasta kruchego, które podzieliłam na pół, a to na kolejne dwie części (2/3 i 1/3) i zamroziłam. Przed planowanym wypiekiem, trzeba wyjąć większy kawałek ciasta na noc do lodówki. Następnego dnia można już wałkować i cieszyć się pysznym weekendowym ciachem. W końcu życie trzeba sobie ułatwiać :)))

Kruche ciasto (podwójna porcja):

  • 750 g mąki pszennej
  • 370 g masła/margaryny
  • 100 g cukru
  • 4-6 żółtek
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • cukier waniliowy

Z podanych składników zagnieść gładkie ciasto. Gdyby nie chciało się za bardzo kleić, dodać 2-3 łyżki zimnej wody. Niektórzy dodają 2 łyżki śmietany. Zagniecione ciasto podzielić na pół, a to na kolejne dwie części. Jeden z kawałków niech będzie większy. To będzie nasz spód. Jedną „parę” ciasta zamrozić i wykorzystać za tydzień ;) Mały kawałek włożyć do zamrażarki. Podsumowując, mamy: spory kawałek w lodówce, w zamrażarce mały + duży oraz mały, który będzie wykorzystywać w tym przepisie. Po godzinie wyjąć ciasto z lodówki i rozwałkować.

Warstwa cytrynowa:

  • 130 g soku z cytryn (u mnie 4 małe sztuki)
  • 60 g cukru
  • skórka z 2 wyszorowanych i wyparzonych cytryn
  • 150 ml wody
  • 2 jajka
  • pół opakowania budyniu waniliowego

Sok wlać do garnka, dodać 100 ml wody, skórkę i cukier. Zagotować. W pozostałej części wody wymieszać budyń. Jajka rozbić trzepaczką i dodać do soku, zdjąć z ognia, wymieszać. Następnie wlać rozpuszczony budyń , ciągle mieszając przez chwilę ogrzewać i wyłączyć gaz. Lekko ostudzić.

oraz

  • 1kg twardych jabłek (dobre są szare renety)
  • łyżeczka bułki tartej (niekoniecznie)
  • cynamon (niekoniecznie)
  • 2 łyżki soku z cytryny (odjąć od soku przeznaczonego do masy)

Jabłka umyć, obrać i pokroić w kostkę. Możemy przy tej czynności zatrudnić męża (jak chce jeść niech pomaga!). Przełożyć do garnka, wlać sok z cytryny i prażyć około 4- 5 minut. Jabłka nie mają się rozpaść, tylko ogrzać i lekko zmięknąć.

szarlotka cytrynowa

Papier do pieczenia pognieść w rękach i wyłożyć nim formę. Ja używam formy o wymiarach 28×23 cm. Piekarnik nagrzać do 180° C. Ciasto rozwałkować i wyłożyć nim spód, zostawiając mały brzeg. Podpiekać 10-12 minut. Wyjąć i posypać powierzchnię bułką tartą. Będzie ona wchłaniała wilgoć jabłek, a ciasto nie nasiąknie. Wyłożyć podprażone jabłka, a na to wylać masę cytrynową. Wyjąć mały kawałek ciasta z zamrażarki i zetrzeć na tarce bezpośrednio na masę cytrynową. Wstawić do pieca i zapiekać aż się zarumieni (ok. 45 minut lub dłużej).

Po upieczeniu ciasto wystudzić, bo może być lekko płynne. Moje ładnie się kroiło, dopiero rano, a piekłam je późnym wieczorem. Można posypać cukrem pudrem.

Pożyczona tradycja czyli rogale świętomarcińskie

Dziś mamy 13 listopada, a u Nas na blogu goszczą Rogale Marcińskie. Dla Poznaniaków to jak musztarda po obiedzie, bo rogale spożywa się z okazji 11 listopada, który to jest dniem urodzin św. Marcina. Dla Nas, mieszkańców Lubelszczyzny, jest to zupełnie obca tradycja, dlatego nie przywiązuję dużej wagi do dzisiejszej kartki z kalendarze. W końcu, aby zjeść coś pysznego nie ważny dzień ani miejsce:)))

Dziś mamy 13 listopada, a u Nas na blogu goszczą Rogale Marcińskie. Dla Poznaniaków to jak musztarda po obiedzie, bo rogale spożywa się z okazji 11 listopada, który to jest dniem urodzin św. Marcina. Dla Nas, mieszkańców Lubelszczyzny, jest to zupełnie obca tradycja, dlatego nie przywiązuję dużej wagi do dzisiejszej kartki z kalendarze. W końcu, aby zjeść coś pysznego nie ważny dzień ani miejsce:)))

Jak wspominałam na naszym facebook’u, musiałam się nieco natrudzić, aby upiec te rogale. Pierwszą przeszkodą był mak. Biały mak. Do tej pory zupełnie przeze mnie nie używany, a tym samym zupełnie niedostępny w moim mieście, może nawet w województwie ;) Zamówiłam więc mój mak przez Internet. Za pół kilogramowy woreczek zapłaciłam prawie 18 zł. Nie jest to mało, ale w tym roku tak bardzo chciałam upiec słynne na pół kraju rogale, że koszty zabawy zeszły na dalszy plan. Druga sprawa to wyrobienie ciasta pół-francuskiego, które nie należy do łatwych. Aby wszystko możliwie dobrze poszło z planem, skorzystałam z najlepszego bloga o wypiekach jaki znam i tak pożyczyłam przepis od Doroty. Nawet Jacek się zaangażował w przygotowania i nałupał orzechów włoskich! Nie mogło się nie udać.

rogale marcińskie

Ciasto (12 rogali):

  • 1 szklanka ciepłego mleka
  • 1 łyżka suchych drożdży (12 g) lub 24 g drożdży świeżych
  • 1 jajko
  • pół łyżeczki ekstraktu z wanilii
  • 3,5 szklanki mąki pszennej
  • 3 łyżki cukru
  • szczypta soli
  • 225 g masła, w temperaturze pokojowej (z tego 2 łyżki odjąć do ciasta)

Farsz:

  • 300 g białego maku
  • 100 g masy marcepanowej
  • 3/4 szklanki cukru pudru
  • 100 g orzechów włoskich
  • 100 g całych migdałów bez skórki
  • 2 łyżki kandyzowanej skórki pomarańczowej
  • 2 łyżki gęstej kwaśnej śmietany 18%
  • 3 podłużne biszkopty, pokruszone na okruszki

oraz

  • 1 jajko roztrzepane z 1 łyżką mleka do posmarowania
  • posiekane orzechy włoskie lub migdały do posypania

Proponuję najpierw przygotować farsz i zrobić to dzień wcześniej. W dniu pieczenia będziemy mieć dużo mniej pracy.

Farsz do rogali

Mak oraz orzechy (oddzielnie) sparzyć wrzątkiem, po kwadransie odcedzić i odsączyć na sicie. Zmielić w maszynce razem z migdałami 2 lub 3 razy. W misce rozetrzeć masę marcepanową z cukrem pudrem, dodać zmielony mak z orzechami i migdałami oraz skórkę pomarańczową i pokruszone biszkopty. Dobrze wymieszać, dodać na końcu stopniowo śmietanę, tak aby masa była smarowna, zwarta i nie za płynna.

Nadzienie jest gotowe. Miskę przykryć szczelnie folią spożywczą i schować do lodówki jeśli będzie wykorzystywana następnego dnia.rogale marcińskieCiasto pół-francuskieMąkę wymieszać z suszonymi drożdżami, następnie dodać resztę składników i powoli zagniatać ciasto. Pod koniec dodać 2 łyżki rozpuszczonego masła. Ciasto dobrze wyrobić (krótko, do połączenia składników), owinąć w folię i wstawić do lodówki na 1h.

„Schłodzone ciasto przełożyć na stolnicę i rozwałkować w prostokąt o wymiarach 30 x 15 cm, tak, aby krótsze strony stanowiły górę i dół. Całą ilość masła z przepisu rozsmarować równomiernie na cieście (zostawić 1/2 cm marginesu wokół). Złożyć 1/3 ciasta do góry, następnie złożyć dolną część tak, by przykryła te złożenia (tak, jak składamy kartkę papieru). Dobrze skleić brzegi i delikatnie rozwałkować na prostokąt o wymiarach 25 x 17 cm używając jak najmniejszej ilości mąki do podsypywania.

Złożyć tak jak poprzednio i schłodzić przez 45 minut w lodówce. Proces wałkowania i składania powtarzać 3 razy, chłodząc ciasto między wałkowaniami przez 30 minut. Po  ostatnim rozwałkowaniu i złożeniu ciasto dobrze owinąć folią spożywczą i włożyć do lodówki na minimum 5 godzin, a najlepiej na całą noc. Wyjąć z lodówki na 20 minut przed robieniem rogalików.”

rogale marcińskie

Robimy rogale!

Ciasto rozwałkować na prostokąt o wielkości 65×34 cm. Ostrym nożem wykroić 12 dużych kwadratów – u mnie podstawa trójkąta 11 cm i ramiona na wysokość ciasta czyli nieco więcej niż 34cm. Na każdym płacie ciasta rozsmarować nadzienie, zostawiając mały margines. Zwijać rogale od podstawy ku wierzchołkowi. Gotowe układać na blasze, przykryć ściereczką i 40-50 minut poczekać, aż podrosną. Po tym czasie rozgrzać piecyk do 180° C i piec aż się ładnie zarumienią. U mnie było to 35 minut.

Po upieczeniu chwilę ostudzić i jeszcze ciepłe polać lukrem i posypać orzechami.

Podsumowując, rogale wyszły bardzo smaczne. Najbardziej moje podniebienie zostało połechtane aromatyczną skórką pomarańczową i naturalnym aromatem migdałów (a nie sztuczną esencją). Biały mak faktycznie jest delikatniejszy w smaku niż niebieski, ale teraz wiem, że lubię oba rodzaje. Tradycja pożyczona z Wielkopolski, jednak wciąż nie mam porównania z tamtejszym wypiekiem. Cała zabawa z tymi rogalami przypomniała mi jak równie smaczną upiekłam struclę z makiem na święta w tamtym roku. I chociaż mamy jeszcze listopad, ona już za mną chodzi. Sami zobaczcie: link.

 

Na jesienną słotę… Kruche ciasto, śliwki i budyń!

W żadnym roku, tak właśnie w tym, śliwek u nas pod dostatek. Za pełne kosze tych owoców dziękuję K. (:*). Jeszcze nigdy nie przygotowałam tak wielu słoików z pysznymi powidłami. Oprócz przetworów, o których będzie mowa w kolejnym wpisie, przygotowałam kolejne pyszne ciasto z tymi owocami.

W żadnym roku, tak właśnie w tym, śliwek u nas pod dostatek. Za pełne kosze tych owoców dziękuję K. (:*). Jeszcze nigdy nie przygotowałam tak wielu słoików z pysznymi powidłami. Oprócz przetworów, o których będzie mowa w kolejnym wpisie, przygotowałam kolejne pyszne ciasto z tymi owocami. Ostatnio na blogu gościło maślano-cynamonowy placek ze śliwkami, a tym razem upiekłam ciasto ze śliwkami i budyniem. I sama nie wiem, które lepsze? Jak myślicie?

Przepis znalazłam na blogu „Smacznego Kaska”. Dodałam jedynie mniej cukru do ciasta kruchego, a i tak wyszło dość słodkie. Ciasto wyszło przepyszne, jednak następnym razem wprowadzę jeszcze kilka zmian, ale o szczegółach poczytacie w moim opisie :)

Przepis sugerowany jest na blachę 20×32 cm. Moja forma ma wymiary 21×30 cm.

Ciasto:

  • 500g mąki
  • 2 jajka
  • 3 żółtka
  • 200g masła
  • 1 szklanka cukru (ja dodałam pół szklanki)
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 szczypty soli

Masa budyniowa

  •  2 budynie śmietankowe + 4 łyżki cukru + 3 szklanki mleka

oraz

  • 2 łyżki kaszy manny
  • 700g śliwek węgierek
  • cynamon do smaku

ciasto ze śliwkami i budyniem 6Składniki na ciasto zagnieść. Podzielić na dwie części (60% i 40%). U mnie było to 600 g i 400 g, bo ciasta otrzymałam dokładnie 1 kg. Oba kawałki schłodzić w lodówce.
Śliwki pozbawić pestek, pokroić na ćwiartki. Dno blaski wyłożyć papierem do pieczenia. Większą część ciasta rozwałkować i wyłożyć na dno formy (bez wysokich boków – tylko dno) i posypać manną. Śliwki gęsto ułożyć i posypać cynamonem.

Budyń ugotować z 3 szklanek mleka i jeszcze gorącym zalać śliwki. W tym czasie nagrzać piekarnik do 180º C. Drugą część ciasta zetrzeć na tarce, na grubych oczkach. Ciasto piec w 180C ok. 50 minut. Wystudzić. Autorka przepisu sugeruje, aby ciasto włożyć na kilka godzin do lodówki by masa ładnie się ścięła. Ja tego nie uczyniłam, a i tak ładnie zgęstniało.

Sugerowane zmiany w przepisie:

Budyń wspaniale uzupełnia smak kruchego ciasta. Jego aksamitna konsystencja nadaje ciastu delikatności. Taki z 3 szklanek mleka wystarczył aby pokryć całe ciasto, ale z 4 byłaby to grubsza warstwa. Następnym razem, na pewno przygotuję więcej budyniu.

Z podanych składników otrzymałam 1 kg surowego ciasta i może powiecie, że się czepiam, ale jak dla mnie spód mógłby być cieńszy.

Podsumowując: mniej ciasta, więcej budyniu to też więcej pysznych śliwek w każdej porcji!

ciasto ze śliwkami i budyniem 6

Ciasto pycha, dlatego musicie je szybko zrobić, dopóki są śliwki!

 

Cynamonowe ciasto ze śliwkami. Pycha!!

Zbliżająca się jesień przynosi nam wielkie bogactwo owoców i wartościowych warzyw. Cały rok czekam z niecierpliwością na soczyste jabłka i śliwki, które otwierają się pod naciskiem palców, a pestka odchodzi bez tryskania sokiem. Ciasto z dodatkiem jabłek pojawiło się już kilka razy na naszym stole, ale prawdziwym hitem okazało się to ze śliwkami. Ostatnio natrafiłam na przepis

Zbliżająca się jesień przynosi nam wielkie bogactwo owoców i wartościowych warzyw. Cały rok czekam z niecierpliwością na soczyste jabłka i śliwki, które otwierają się pod naciskiem palców, a pestka odchodzi bez tryskania sokiem. Ciasto z dodatkiem jabłek pojawiło się już kilka razy na naszym stole, ale prawdziwym hitem okazało się to ze śliwkami. Ostatnio natrafiłam na przepis Pani Tereski na kruche ciasto cynamonowe ze śliwkami. Wszystkie kroki wykonałam z dużą dokładnością i tak powstało przepyszne, pachnące i nie za słodkie ciasto. Idealne na wczesne jesienne wieczory i szklankę ciepłej herbaty.

ciasto ze śliwkami

Przepis nieznacznie zmieniłam.

Składniki:

  • 200 g masła
  • 400 g mąki
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 opakowanie cukru waniliowego
  • ¼ szklanki lub 50 g cukru pudru
  • ¼ szklanki lub 50 g ciemnego cukru trzcinowego (może być brązowy lub zwykły cukier puder)
  • 2 żółtka
  • 1 czubata łyżka śmietany
  • 1,5 łyżeczki cynamonu

Nadzienie:

  • około 500 g śliwek
  • 2-3 łyżki cukru pudru

Mąkę przesiać w misce wraz z proszkiem do pieczenia. Dodać pozostałe sypkie składniki oraz pokrojone nożem masło i żółtka, a na końcu śmietanę. Zagnieść ciasto na jednolitą masę i uformować walec. Zawinięte w folie wstawić do lodówki na 1 h. W tym czasie umyć śliwki, przekroić je w połowie i wyjąć pestki. Obtoczyć w cukrze pudrze.

Ciasto wyjąć z lodówki, odciąć mniej więcej kawałek 1/3 z powrotem zawinąć w folie i schować do zamrażarki. Pozostałe 2/3 ciasta, podsypując mąką, rozwałkować na stolnicy. Formę wyłożyć papierem do pieczenia i ułożyć nań rozwałkowane ciasto. Placek nie musi posiadać wysokich boków, wystarczy jeśli będzie dobrze pokrywał całe dno. śliwki ułożyć gęsto obok siebie i skórką do dołu.

Nad tak przygotowanym ciastem zetrzeć na tarce pozostałą część ciasta z zamrażarki. Piekarnik nagrzać do 190º C. Ciasto wstawić do gorącego piecyka i piec 50 minut, aż się zarumieni.

ciasto ze śliwkami

Po upieczeniu poczekać chwilę, aż ostygnie. Ciasta z owocami mogą być niebezpieczne, bo z łakomstwa można się nimi poparzyć, czego nikomu nie życzę. Tuż przed podaniem posypać cukrem pudrem.

ciasto ze śliwkami

Chce ktoś kawałek?

Puszyste jagodzianki drożdżowe

Leśne jagody za chwilę się skończą, zatem ostatni dzwonek, aby zabrać się za jagodzianki drożdżowe. Borówka amerykańska nie zastąpi prawdziwych kwaśno-słodkich jagód. Jeśli nie zdążyliście kupić tych owoców na czas lub sezon się skończył wcześniej niż zwykle, warto zainwestować w dobrej jakości dżem lub konfiturę z jagód. Puszyste ciasto drożdżowe z leśnym nadzieniem wynagrodzi cały trud.

Leśne jagody za chwilę się skończą, zatem ostatni dzwonek, aby zabrać się za jagodzianki drożdżowe. Borówka amerykańska nie zastąpi prawdziwych kwaśno-słodkich jagód! Jeśli nie zdążyliście kupić tych owoców na czas lub sezon się skończył wcześniej niż zwykle, warto zainwestować w dobrej jakości dżem lub konfiturę z jagód. Puszyste ciasto drożdżowe z leśnym nadzieniem wynagrodzi cały trud. Do zestawu obowiązkowo szklanka ciepłego mleka. Szkoda, że nie ma takich domowych zestawów w Drive’ach Slow Food.

Składniki:

  • 2,5 szklanki mąki
  • 130 ml ciepłego mleka
  • 7 g drożdży suchych lub 30 g świeżych
  • 80 g stopionego masła
  • 1/4 szklanki cukru
  • 1 jajko
  • szczypta soli

oraz

szklanka jagód, cukier puder do posypania oraz 1 jajko do smarowania

jagodzianki

Jagody przebrać i delikatnie opłukać. Odsączyć.

Drożdże rozpuścić w ciepłym mleku, dodać 2-3 łyżki mąki i odstawić, aż powstanie pianka. Dodać rozczyn do pozostałych składników. Zagnieść gładkie ciasto i odstawić, aby wyrosło. Gdy podwoi swoją objętość, podzielić je na pół, a każdą z części uformować w wałek i odrywać po kawałku formując kulki. Na każdą część ciasta nałożyć łyżeczkę jagód i zakleić, układając sklejeniem do spodu.

Formę wyłożyć papierem do pieczenia. Układać jagodzianki, tak aby lekko się stykały ze sobą, a forma w całości była wypełniona. Przed upieczeniem dobrze je posmarować roztrzepanym jajkiem i postawić w ciepłe miejsce na kilka minut, aby podrosły.

Nagrzać piec do 190º C. Wstawić jagodzianki i piec, do momentu aż się zarumienią. Po upieczeniu, pozwólmy im chwilę odparować, a po chwili można posypać cukrem pudrem. Podawać z ciepłym mlekiem.

jagodzianki

Smacznego!

 

Szarlotka z prażonymi jabłkami na weekend

Miała być szarlotka na weekend, ale zniknęła z ostatnim okruszkiem jeszcze wczoraj. Dobrze, że zdjęcia robię na samym początku, zanim ktokolwiek dyskretnie spałaszuje porcje lub dwie jeszcze ciepłego ciasta :)

Miała być szarlotka na weekend, ale zniknęła z ostatnim okruszkiem jeszcze wczoraj. Dobrze, że zdjęcia robię na samym początku, zanim ktokolwiek dyskretnie spałaszuje porcje lub dwie jeszcze ciepłego ciasta :)
Przepis na szarlotkę już był na blogu, ale któż by miał zastrzeżenia przed kolejnymi zdjęciami pysznego ciastka ;)

Szarlotkę przygotowałam z połowy poniższych składników i w okrągłej formie o średnicy 24 cm.

Półkruche ciasto

  • 2,5 szkl. mąki pszennej
  • 1,5 szkl. skrobi ziemniaczanej
  • szklanka cukru pudru
  • 2 jajka
  • 250 g masła lub margaryny
  • 1/2 szklanki kwaśnej śmietany
  • 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
  • cukier waniliowy

oraz

  • 2 kg jabłek
  • cynamon

Przesiać mąkę pszenną i skrobię, wymieszać z proszkiem do pieczenia i cukrem pudrem. Masło (lub margarynę) posiekać nożem i rozgnieść palcami z mąką i śmietaną. Dodać jajka i wyrabiać na gładką masę. Ciasto będzie gładkie podzielić je na 2/3 i 1/3. Mniejszą część zamrozić, większy kawałek schłodzić w lodówce przez 1h.

Jabłka umyć, cienko obrać i pokroić w kostkę. Tak przygotowane wrzucić do dużego garnka i smażyć około 10 minut. W trakcie dodać (jeśli lubicie) pół łyżeczki cynamonu.

Przygotowane ciasto wyjąć z lodówki. Rozwałkować i wyłożyć spód tortownicy zabezpieczonej papierem do pieczenia. Ciasto podziurkować widelcem i wstawić do gorącego piekarnika na 10 minut w temp. 180º C. Na podpieczony spód wyłożyć uprażone jabłka. Na wierzch szarlotki zetrzeć na tarce pozostałe ciasto z zamrażarki. Szarlotkę piec 35 minut w 180° C. Gotowe i ostudzone ciasto posypać cukrem pudrem.

Lekko przestudzoną szarlotkę posypać cukrem pudrem.

szarlotka

Które polskie ciasto lepsze: sernik czy szarlotka? Jestem ciekawa Waszych komentarzy.

Rabarbarowe clafoutis (wym. klafuti)

Rabarbarowe clafoutis nie jest typowym plackiem z rabarbarem. Nie podpieka, ani nie zagniata się tutaj kruchego spodu, a to oznacza, że jest mało roboty przy nim! Clafoutis kusi zapachem pomarańczy, widokiem cynamonu i smakiem rabarbaru. Spieszcie się, dopóki jest rabarbar!

Od dzisiaj nasz blog wygląda trochę inaczej, a w naszym przekonaniu lepiej. Zmian będzie więcej, wspominaliśmy już o tym jakiś czas temu. Póki co, nie możemy zdradzić za wiele, bądźcie cierpliwi. Jesteśmy ciekawi jak podoba Wam się nowa odsłona JakPoMaśle? Piszcie w komentarzach :)

Niebanalny wygląd bloga otworzę niebanalnym przepisem na przepyszne ciasto „Rabarbarowe clafoutis” (kuchnia francuska). Przepis znalazłam w książce R.Makłowicza, którą jakiś czas temu Jacek zrecenzował (link). Sama nazwa już brzmi zachęcająco, a do tego lista potrzebnych składników nie jest skomplikowana.

Ciasto czy deser, bo tak też mogłabym je nazwać nie jest typowym plackiem. Nie podpieka, ani nie zagniata się tutaj kruchego spodu, a to oznacza, że jest mało roboty przy nim! Clafoutis kusi zapachem pomarańczy, widokiem cynamonu i smakiem rabarbaru. Spieszcie się, dopóki jest rabarbar!

Ciasto:

  • 50 g mąki
  • 3 jajka
  • 100 g drobnego cukru
  • 250 ml mleka pełnego
  • szczypt soli
  • skórka z połowy pomarańczy
  • szczypta cynamonu

Sos:

  • 500 g rabarbaru
  • świeżo wyciśnięty sok z 1 pomarańczy
  • szczypta cynamonu
  • 2 łyżki cukru

oraz

  • masło do wysmarowania formy
  • cukier puder i cynamon do posypania

rabarbarowe clafoutis

Rabarbar umyć, obrać i pokroić na kawałki o dł. 5 cm. Ułożyć na blasze, podlać sokiem z pomarańczy, posypać cukrem i cynamonem. Piekarnik nagrzać do 200′ C, włożyć rabarbar i zapiekać 15 minut do momentu, aż zmięknie i zacznie się karmelizować. Po upieczeniu ostudzić i odsączyć na sicie, a sok można wypić ;)
Do miski wsypać mąkę, dodać sól i cukier oraz rozkłócone jajka. Mieszać. Powoli dodać mleko. Powinna powstać jednorodne płynne ciasto bez grudek. Na końcu dodać cynamon i skórkę pomarańczową. Wymieszać.

Okrągłą formę wysmarować masłem( Ø 25cm), rozłożyć rabarbar, wlać ciasto i włożyć do piekarnika nagrzanego do 180′ C. Czas pieczenia: 35-40 minut.

Gorące ciasto posypać cukrem pudrem i cynamonem. Podawać na ciepło, można z dodatkiem bitej śmietany.

 

rabarbarowe clafoutis

Bon a petit !

Kruche ciasteczka z galaretką rabarbarową

Rabarbar kojarzy mi się z wiosną, ale taką w pełni, gdzie wszystko dokoła jest już zielone, a trawa świeżo skoszona. Rabarbar to nie tylko kwaskowy smak, ale niesamowity zapach. Zawsze gdy obieram te długie łodygi, muszę chociaż raz mocno zaciągnąć się tym cytrusowo-owocowym zapachem. Obłędny…

Rabarbar kojarzy mi się z wiosną, ale taką w pełni, gdzie wszystko dokoła jest już zielone, a trawa świeżo skoszona. Rabarbar to nie tylko kwaskowy smak, ale niesamowity zapach. Zawsze gdy obieram te długie łodygi, muszę chociaż raz mocno zaciągnąć się tym cytrusowo-owocowym zapachem. Obłędny…

Dziś przygotowałam kruche ciasteczka z przekręconym przez maszynkę rabarbarem. Dla słodyczy i konsystencji dodałam galaretkę truskawkową.

ciasteczka z rabarbarem

(pół)kruche ciasteczka:

  • 500 g mąki pszennej
  • 100 g cukru pudru
  • 100 g masła
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 jajko
  • 2 łyżki śmietany 12% lub 18%

Składniki na ciasto zagnieść na gładką masę. Jeśli potrzeba – można schłodzić. Podzielić na części, rozwałkować i wykrawać foremką lub szklanką ciasteczka. Piec w temperaturze 180º C do momentu aż się zarumienią czyli mniej więcej 12 minut.

ciasteczka z rabarbarem

Masa z rabarbaru

  • kilka łodyg rabarbaru
  • 1 galaretka truskawkowa

Rabarbar obrać ze skórki i rozdrobnić. Można to zrobić na wiele sposobów: zetrzeć na tarce, zmiksować w blenderze lub zmielić w maszynce. Ja wybrałam tę ostatnią opcje. Muszę Was uprzedzić, bo z tym rabarbarem to nie jest taka prosta sprawa. Ma on w sobie liczne włókna, które lubią zapychać sprzęt. Maszynka zmieliła długie łodygi, ale wymagała pod koniec pracy czyszczenia, bo włókna zapchały ślimak i ani do przodu ani do tyłu:) W tamtym roku robiłam nalewkę z rabarbaru i pamiętam dobrze, jak sitko sokowirówki wymagało również częstego czyszczenia.

Otrzymany sok z miąższem należy zagotować, wyłączyć płytę i dodać galaretkę. Wymieszać do całkowitego rozpuszczenia. Masę z rabarbaru ostudzić, a następnie przekładać nią ciastka.

ciasteczka z rabarbarem

Dla wielbicieli rabarbaru przypomnę o innych moich przepisach:

Nalewka z rabarbaru

Kompot z rabarbarem i miętą

Placek z rabarbarem

Tarta z rabarbarem i jabłkami

Crumble czyli owoce pod kruszonką

Zupa owocowa

ciasteczka z rabarbarem

A Wy co robicie najczęściej z rabarbaru? Czy lubicie to się nie pytam, bo jak można nie lubić rabarbaru ;)