Zimowa herbata i grzanki z koziego sera z czosnkiem niedźwiedzim

Jesień w pełni, a wraz z nią nadeszła jesienna depresja i zniechęcenie. Nas też ta przypadłość dopadła, więc zaszyliśmy się w domowych pieleszach w oczekiwaniu na zimę i nadchodzące Boże Narodzenie. Ponieważ siedzenie pod pierzyną z książką w ręku też może się znudzić, postanowiliśmy poszukać jakiegoś remedium. Inspiracja przyszła z bardzo nieoczekiwanej strony.

Jesień w pełni, a wraz z nią nadeszła jesienna depresja i zniechęcenie. Nas też ta przypadłość dopadła, więc zaszyliśmy się w domowych pieleszach w oczekiwaniu na zimę i nadchodzące Boże Narodzenie. Ponieważ siedzenie pod pierzyną z książką w ręku też może się znudzić, postanowiliśmy poszukać jakiegoś remedium. Inspiracja przyszła z bardzo nieoczekiwanej strony.

Na naszą skrzynkę mailową przyszła wiadomość od marki Kotanyi z informacją, że wysłano do nas paczkę z przyprawami. Poproszono nas o wypróbowanie produktu i podzielenie się wrażeniami, dając jednocześnie wolną rękę w wyrażaniu opinii. No! Informacja o paczce niespodziance od razu poprawiła nam nastroje, a zapowiadało się, że będzie jeszcze lepiej.

słodka przyprawa kotany

Przyprawowy Unboxing

Gdy tylko zamknęły się drzwi za kurierem i paczka wylądowała na kuchennym stole, przystąpiliśmy do jej odpakowywania. W środku były różne przyprawy, m.in. czosnek niedźwiedzi, papryka wędzona, czarnuszka oraz młynki z ziołami włoskimi, cukrem z wanilią, karmelem i wiele innych. Normalnie klęska urodzaju!

Postanowiliśmy, że nie pójdziemy utartą ścieżką i wykorzystamy przyprawy tak, jak już dawno tego nie robiliśmy. Żadnym potraw obiadowym, żadnych ciast i deserów, bo tych mamy już pod dostatkiem w naszej ciastkarni. Zamiast tego zaparzymy herbatę!

zimowa herbata z kotany

Zimowa herbata

1. Zaparz w dzbanku herbatę (czas parzenia około 8 minut). Wyjmij fusy.

2. Pomarańczę umyj, wyszoruj i wyparz. Połowę pokrój w plasterki. Mały kawałek imbiru obierz i pokrój w plasterki.

3. Do dzbanka dodaj plastry pomarańczy i imbiru, wrzuć goździki. Nawet jeśli nie słodzicie herbaty warto dodać do niej odrobinę cukru. Lekka nuta słodyczy wydobędzie jej smak i podkreśli aromat. Użyłam do tego przyprawy z wanilią, karmelem i skórką pomarańczy. Wielbiciele słodkich naparów mogą dosłodzić herbatę miodem lub cukrem trzcinowym.

Wskazówka: W zimowy wieczór możesz dodać kieliszek rumu do herbaty i posłodzić. Taki napar bardziej rozgrzeje, zwłaszcza wracających do domu z dworu.

przepis na rozgrzewającą herbatę z imbirem

Jest popitka, więc musi być zagrycha!

Zaparzyliśmy herbatę, więc siadamy w kuchni i delektujemy się tą chwilą ciszy. W końcu popołudniowa drzemka niemowlaka, to drugi ulubiony moment dnia każdego młodego rodzica (absolutnym numerem 1 jest wieczór, gdy dzieci śpią).

I wtedy Jacek stwierdza, że do tej herbaty, to by się jeszcze przydało coś przegryźć. No to szybki rekonesans po zawartości lodówki, potem krótka narada i decyzja – robimy grzanki!

przyprawy kotany

Grzanki z kozim serem i czosnkiem niedźwiedzim

1. Masło wyjmij wcześniej z lodówki, aby zmiękło. Dodaj łyżeczkę suszonego czosnku niedźwiedziego i szczypta – dwie soli. Zamieszaj.

2. Bagietki przekrój w połowie i posmaruj masłem czosnkowym jak kanapki. Tak przygotowane bagietki wstaw do piekarnika z funkcją grilla. Opiekaj przez 2-3 minuty, aż się zarumienią.

3. Serek kozi pokrój w plasterki, tylko ostrożnie, bo łatwo się łamie i kruszy. Na talerzyk lub do małej miseczki wsyp osobno czosnek niedźwiedzi i wędzoną paprykę. Obtaczaj osobno plasterki sera w przyprawach i układaj na desce lub talerzyku.

4. Wyjmij gorące grzanki z piecyka, na każdej z nich ułóż lub rozsmaruj serek. Wyśmienicie smakują ze świeżym ogórkiem.

Dodatek przypraw sprawia, że kozi serek nabiera zupełnie nowego, wyraźnego smaku. Taka grzanka, to świetna alternatywa klasycznych grzanek z serem.

grzanki z kozim serem i czosnkiem niedźwiedzim kotany

Wszystko co dobre szybko się kończy?

Przygotowanie tego jesiennego drugiego śniadania zajęło nam kilkanaście minut. Natomiast dzięki dodaniu przypraw nawet tak banalna potrawa, jak grzanki, nabrała nowego smaku. Również zwykła herbata zamieniła się w rozgrzewający napar, w sam raz na jesienne chłody.

Czas popołudniowej drzemki naszego brzdąca dobiegł końca i trzeba było wracać do rzeczywistości. Ale nic straconego, w końcu następnego dnia możemy wszystko powtórzyć.

grzanki z czosnkiem niedźwiedzim kotany

Wpis powstał w ramach współpracy z marką Kotany.



Bananowa kawa z kokosem na upały

Bananowa może być spódnica, młodzież, ale i również kawa! Właśnie w takie upały najczęściej przygotowuję ten napój. Sama kawa z kostkami lodu i mlekiem gasi pragnienie i przyjemnie chłodzi od środka. Dodatek banana nie tylko uzupełnia smak, ale sprawia, że po po takiej kawie nie chce się już jeść. Przynajmniej jak tak mam :)

Bananowa może być spódnica, młodzież, ale i również kawa! Właśnie w takie upały najczęściej przygotowuję ten napój. Sama kawa z kostkami lodu i mlekiem gasi pragnienie i przyjemnie chłodzi od środka. Dodatek banana nie tylko uzupełnia smak, ale sprawia, że po po takiej kawie nie chce się już jeść. Przynajmniej jak tak mam :)

Kiedyś już był podobny wpis na blogu (przepis) i nawet film z moim udziałem (film tutaj). Tym razem, oprócz zwykłego mleka dodałam również mleko kokosowe.

Składniki:

  • 1,5 łyżeczki kawy
  • szklanka zimnego mleka + opcjonalnie kostki lodu
  • pół łyżeczki cukru
  • 3 łyżki mleka kokosowego
  • banan

bananowa kawa

Wszystkie składniki miksujemy ze sobą w blenderze i przelewamy do szklanki. Jeśli lubicie słodszą kawę, należy dodać więcej cukru.

bananowa kawa 2

A Wy czym gasicie pragnienie w takie upały?

Domowy likier jajeczny w 15 minut + FILM

Już dawno w naszym programie kulinarnym nie było domowego alkoholu. Postanowiłem to zmienić i poszukać jakiegoś fajnego przepisu do pokazania przed kamerą. Zebrałem tyle fajnych i interesujących receptur, że nie mogłem się zdecydować.

Już dawno w naszym programie kulinarnym nie było domowego alkoholu. Postanowiłem to zmienić i poszukać jakiegoś fajnego przepisu do pokazania przed kamerą. Zebrałem tyle fajnych i interesujących receptur, że nie mogłem się zdecydować.

Dlatego z pomocą przyszła Paula i poleciła mi zrobienie jednego z najprostszych „domowych alkoholi”, czyli likieru jajecznego. Dlatego dzisiaj zobaczycie jak zrobić słodki, domowy likierek, na którego przygotowanie potrzeba dosłownie 15 minut. :)

Skoro przygotowanie domowego likieru jajecznego jest nadzwyczaj proste, to nie potrzebujemy do tego wielu trudnodostępnych składników.

Składniki

0,5 l wódki
6 żółtek
200 ml mleka
350 g cukru
cukier wanilinowy

Jak zrobić likier – krok po kroku

W pierwszej kolejności musimy utrzeć żółtka jaj z cukrem, który dosypujemy powoli w trakcie ucierania. Dodajemy do tego cukier wanilinowy.

Gdy żółtka będą utarte na puszystą masę, to nie wyłączamy miksera, tylko dodajemy mleko. Ważne, aby robić to powoli i porcjami.

Teraz przełączamy mikser na wolniejsze obroty i dolewamy alkohol. Mieszamy do momentu, w którym uznamy, że wszystko się dobrze wymieszało.

Likier przelewamy do butelki i odstawiamy do lodówki, aby składniki się ze sobą przegryzły, a piana opadła.

Volia

Po kilku godzinach w lodówce likier jest gotowy do spożycia. Szybko, prosto i bez zbędnych ceregieli.

Niektórzy uważają, że likier jajeczny jest mało męski i nadaje się tylko dla Pań. Dla prawdziwych mężczyzn jest whisky. A co Wy o tym myślicie? :)

likier jajeczny

Nalewka cytrynowa z miodem + FILM

Już dawno nie było na blogu żadnego przepisu na napój alkoholowy. Trzeba to było jak najszybciej nadrobić. A skoro za oknami zagościła jesień, to postanowiłem, że zrobimy nalewkę cytrynową. Nie wiem jak Wy, ale ja i Paula uwielbiamy takie słodkie nalewki.

Przy tej okazji powstał również kolejny odcinek naszego show kulinarnego. Jest to pierwszy odcinek z nowej serii i oprócz lustrzanek, jakimi teraz filmujemy (SONY) zmieniło się jeszcze kilka szczegółów. Ciekawy, czy ktoś z Was zauważy co się zmieniło. :)

Już dawno nie było na blogu żadnego przepisu na napój alkoholowy. Trzeba to było jak najszybciej nadrobić. A skoro za oknami zagościła jesień, to postanowiłem, że zrobimy nalewkę cytrynową. Nie wiem jak Wy, ale ja i Paula uwielbiamy takie słodkie nalewki.

Przy tej okazji powstał również kolejny odcinek naszego show kulinarnego. Jest to pierwszy odcinek z nowej serii i oprócz lustrzanek, jakimi teraz filmujemy (SONY) zmieniło się jeszcze kilka szczegółów. Ciekawy, czy ktoś z Was zauważy co się zmieniło. :)nalewka cytrynowa

Składniki:
– 0,5l spirytusu
– 0,5l wody przegotowanej
– 100g cukru
– 250g miodu
– cytryny
– świeży imbir

Sposób przygotowania
Zaczynamy oczywiście od obrania cytryn ze skórki. Po pokrojeniu cytryn na plasterki wrzucamy je do słoika. Ważne jest, aby owoce nie były zgniłe, bo inaczej nalewka będzie niesmaczna.

Imbir obieramy ze skórki, kroimy w plastry i wrzucamy do słoja.

Kolejnym krokiem jest dodanie 250g miodu. Miód nie tylko osłodzi nam naszą cytrynową nalewkę, ale również uszlachetni jej smak.

W przegotowanej ale ostudzonej wodzie (najlepiej źródlanej) rozpuszczamy 100g cukru. Wodę wlewamy do słoika. Ostatnim krokiem jest dodanie spirytusu 96%. Nie wlewajmy spirytusu bezpośrednio na owoce, tylko dopiero po wlaniu wody, ponieważ:

Spirytus o tak wysokiej koncentracji ścina zewnętrzną część tkanki, która staje się nieprzepuszczalna i nie pozwala wyekstrahować pełnego bukietu smaków z owoców czy ziół (koniecznie świeżych!) [Źródło: Wikipedia]

Teraz czekamy ;)

Tak przygotowaną nalewkę zakręcamy i odstawiamy w ciemne miejsce na około dwa miesiące. Po tym czasie, gdy nalewka się zmaceruje, zlewamy nasz drogocenny płyn do butelek i znowu odstawiamy, aby dojrzała.

Jestem ciekaw, jak często Wy robicie domowe nalewki? :)

 

 

Nalewka z rabarbaru

nalewka z rabarbaru

Dziś na blogu serwuję alkohol! Otóż sama przygotowałam nalewkę z rabarbaru. Przygotowanie takiego domowego alkoholu nie jest trudniejsze niż zrobienie drinka. W odróżnieniu od szybkiego koktajlu, nasza nalewka musi przez co najmniej 2 dni leżakować. Nabiera wtedy charakteru, a etanol przegryza się z sokiem. Rabarbar jeszcze jest dostępny, ale niedługo będzie się kończył, dlatego spieszcie się.

Na przepis trafiłam przypadkiem. Mniej więcej w kwietniu odwiedziłam moją przyjaciółkę i gdy ona parzyła kawę, ja przeglądałam prasę kobiecą. W jednym z damskich czasopism trafiłam właśnie na ten przepis. Nie potrafiłam sobie wyobrazić jak może smakować nalewka z rabarbaru, dlatego postanowiłam ją zrobić. Po kilku dniach przegryzania się w lodówce, razem z Jackiem wypróbowaliśmy ten eksperyment. Na początku zaskoczył mnie uderzający zapach świeżego rabarbaru, który unosił się w oparach alkoholu. Jeśli chodzi o smak to można się spodziewać „kwachoty”, ale tak nie jest. Dodatek miodu łagodzi nalewkę i sprawia, że smakuje przyjemnie.

nalewka z rabarbaru

Składniki:

  • 500 ml spirytusu
  • 500 ml soku z rabarbaru (ok. 1,2 kg łodyg)
  • 150 g miodu

Rabarbar kupiłam w ilości 1,2 kg. Nie bardzo wiedziałam ile mi wyjdzie soku, ale trafiłam w 10! Rabarbar jest soczysty, ale nie jest łatwy warzywem do przeciskania w sokowirówce z powodu włókien. Przed przystąpieniem do pracy należy go umyć i obrać. Po przeciśnięciu wszystkich łodyg wyszło mi właśnie 500 ml soku, a w zbiorniku na odpady oprócz włókien było sporo soku. Gdyby pokusić o wyciśnięcie tego przez lnianą ściereczkę, z pewnością uzyskalibyśmy jeszcze ponad szklankę soku.

Wyciśnięty sok będzie miał grubą warstwę żółto-zielonej piany, którą lepiej zdjąć. Ja miałam łatwiej, bo mój dzbanek ma ulepszenie w postaci oddzielacza takiej piany.

W dużym dzbanku mieszamy sok, miód i spirytus aż wszystkie składniki dokładnie się rozpuszczą i wymieszają. Nalewkę przelać do dużego słoja. Na tym etapie będzie miała mętny kolor. Mieszankę włożyć do lodówki na 48h. Po upływie tego czasu zlać znad osadu do butelek.

Nalewka z rabarbaru

Pamiętajcie, że 0,5 l spirytusu i 0,5 l soku i miód nie dadzą Wam nigdy 1 l nalewki. Wynika to z gęstości etanolu oraz ze strat podczas produkcji (osad). Z podanych powyżej składników otrzymałam jedną butelkę 0,5 i w drugiej więcej niż połowę.

Miętowy kompot z rabarbaru

Na zimę zawszę przygotowuję kilka słoików kompotu, w tym moje ulubione z mirabelek oraz renklod. Oba rodzaje śliwek są do siebie podobne z wyglądu i ze smaku. Są kwaśne, a przez to wspaniale gaszą pragnienie i chociaż przygotowuję je na jesień, to na przekór wszystkiemu, kompot najczęściej pijemy wiosną i latem.

kompot z rabarbaru

Na zimę zawszę przygotowuję kilka słoików kompotu, w tym moje ulubione z mirabelek oraz renklod. Oba rodzaje śliwek są do siebie podobne z wyglądu i ze smaku. Są kwaśne, a przez to wspaniale gaszą pragnienie i chociaż przygotowuję je na jesień, to na przekór wszystkiemu, kompot najczęściej pijemy wiosną i latem.

Lato ma tą przewagę nad zimą, że dodaję miętę prosto z ogródka. W ubiegłym roku posiana, w tym pięknie się rozrosła. Początkujących pocieszę, że mięta nie wymaga prawie żadnych zabiegów pielęgnacyjnych z naszej strony. Szczerze powiem, że nie spodziewałam się nawet, że w tym roku wyrośnie w tym samym miejscu. Sami zobaczcie:

mięta pieprzowa uprawa

Tak więc wiosenny kompot przygotowałam ze świeżych liści mięty, kilku łodyg rabarbaru i kilku śliwek z kompotu.

Składniki:

  • 3-4 łodygi rabarbaru
  • kilka listków mięty
  • 3 śliwki renklody ze słoika (może się obejść)
  • 4 łyżki cukru
  • plasterek limonki do ozdoby

Rabarbar umyć, obrać jeśli ma twardą skórkę. Ja zawsze obieram, wtedy lepiej puszcza sok. Pokroić na grube plastry i zasypać cukrem w rondelku i odstawić na 10 minut. Po tym czasie dolać na oko 1 l wody i zagotować. Mój rabarbar gotował się tylko minutę, bo jak wiadomo gotowanie niszczy witaminy, a rabarbar ma ich nie mało (witaminy z grupy B, witaminę C i karoten oraz magnez, potas, wapń, sód, żelazo, fosfor, ). Miałam dużo czasu i odstawiłam go pod przykryciem aby zmiękł. W dużym dzbanku rozgniotłam śliwki z kompotu, wlałam wodę z rabarbarem i wrzuciłam listki mięty. Można dosłodzić do smaku.

Rabarbar to idealny składnik kompotu, bo ma specyficzny, kwaśny i orzeźwiający smak. Jego wykonanie jest tak proste, że z pewnością poradzą kuchenni nowicjusze. A w upalny dzień proponuję dodać kilka kostek lodu.

Świeży sok z dyni i owoców

Sok robiłam już kilka dni temu, ale dopiero dziś publikuję. Ostatnio jestem bardzo zajęta – praca i dom, a wczoraj wróciłam z Warszawy z dwudniowego spotkania grona Przyjaciół Winiary do którego należę. Było dużo pysznych rzeczy, że niestety nie dałam rady zjeść tyle ile bym chciała! Teraz chętnie zjadłabym sernik, który serwowano w Oberży pod czerwonym Wieprzem

Spotkanie było super! Popieram taką integrację, bo bardziej się poznajemy, dzielimy doświadczeniem i mnożymy korzyści. Każdy bloger pochodzi z innej części Polski, ale gdy spotykamy się w Warszawie mam wrażenie, że znamy się od lat. Nie mogę się już doczekać kolejnego spotkania.

Wracając do przepisu, polecam surowy sok z dyni na jesienną słotę. Krótka notka o surowym soku z dyni (źródło):

„Surowy sok z dyni zawiera dużo przeciwutleniaczy, jest dobrym źródłem alfa-karotenu, beta-karotenu, błonnika, witamin A, C, В1, B2, В6 i E, potasu, magnezu, żelaza, kwasów tłuszczowych, które przyczyniają się do zwiększenia odporności organizmu i także zmniejszenia objawów starzenia się.

Surowy sok z dyni odgrywa istotną rolę w zapobieganiu i leczeniu kamieni żółciowych i innych problemów pęcherzyka żółciowego. To jest naprawdę dobry oczyszczacz wątroby! Szczególnie pożyteczne jest spożywanie soku przy obciążonej toksynami wątrobie z powodu leków i po chemioterapii.”

Składniki:

  • dyni
  • 2, 3 soczyste jabłka
  • 1 cytryna

Sok przygotowałam w sokowirówce. Dodatek jabłek złagodził smak dyni i nadał słodyczy, a cytryna zakwasiła całość. Pysznie, zdrowo, kolorowo. Polecam

Domowy likier jajeczny

Zbliżają się Święta Wielkiejnocy i à propos jajek, przyszedł mi na myśl przepis bardzo jajeczny. Likier jajeczny wykonany samodzielnie w domu to wspaniała propozycja jako dodatek do lodów, deserów albo samodzielnie – bez dodatków, prosto z kieliszka.

Składniki:

  • 250 ml spirytusu
  • 5 żółtek
  • 200 ml mleka
  • 300 g cukru
  • aromat wanilinowy

Żółtka ucieramy z cukrem na gładką masę. Cukier musi rozpuścić się całkowicie, nie może zostać choćby kryształek. Mleko zagotować i schłodzić. Jeśli cukier nie rozpuszcza się łatwo, można dodać po łyżce ciepłego mleka. Podstawą udanego likieru są żółtka ubite na puch, ja ubijam około 30 minut. Cały czas miksując dodawać powoli mleko, a następnie małym strumieniem spirytus. Gotowy likier rozlać do butelek i kilka dni schłodzić.

Z podanych składników wyszły mi niepełne 2 butelki 0,5 l.

Smacznego:)